
Kamienica przy Nowym Świecie 41 jest "nieco" zmieniona w stosunku do oryginału. Szczególnie góra jest, jakby to powiedzieć, mocno uproszczona. Ale bardzo dobrze, po co wstrętne ozdoby, prostota cacy, zdobnictwo be. Powinni byli całość na gładko zaszpachlować, co tam.
To samo możemy powiedzieć o kamienicy z numerem 43. Tu można w ogóle stwierdzić, że twórcy nowej wersji tego budynku zaszaleli nieco, bo nie bardzo rozumiem jak ma się dom z górnego zdjęcia do tego z dolnego. Taki sam adres, podobna wysokość... i to by było na tyle.
Kamienica Hołowczyca wprawdzie wygląda jak swój przedwojenny pierwowzór...
...ale już skrzyżowanie Nowego Światu z Alejami Jerozolimskimi niekoniecznie. Szczególnie że tu zniknęła cała pierzeja ulicy Smolnej, odsłaniając pałac Branickich. Mamy natomiast palmę, która wspaniale uzupełnia braki w zdobnictwie Nowego Światu. Inna sprawa, że ja na tę palmę już w ogóle nie zwracam uwagi, tylko na szmatologię stosowaną na ścianach budynków, np na Empiku, który został zbudowany przez cały naród. Zbvdowany, znaczy. Mieli szmaciarze zdjąć te stare gacie z nadrukami i na razie zniknęła tylko część a reszta dumnie powiewa. Nie kupuję u syfiarzy od dawna - nie szmaty na elewacji są wprawdzie powodem, ale niech będzie jeszcze jeden. Empik ssie.
A w przypadku narożnika południowego Chmielnej to chyba nawet dobrze, że wygląda nieco inaczej niż pierwowzór. Gdyby jeszcze nie ten tandetny napis na górze: "Royal Route Residence", jak z pudełka czekoladek... no ale nie można mieć wszystkiego.Jak poprzednio, posłużyłem się albumem "Warszawa na starej fotografii" (vide: źródła).




Oj, zalazł ci ten Empik za skórę ;) hahaaa ... ostatnia para rzeczywiście na plus - nie często tak bywa niestety :(
OdpowiedzUsuń