20 kwi 2011

GTWB XLII: Czerwony jak cegła

Długo zastanawiałem się, co by tu zrobić, żeby przynajmniej na jednym z blogów temat wyglądał inaczej, niż zrobią to wszyscy (jak mi się wydaje). No i nie wpadłem na nic oryginalnego: dam zdjęcia cegieł w czerni i bieli. Bo w takich barwach zostały wykonane. Cegieł w bród, bo na fotografiach zniszczonej Warszawy wręcz rzucają się w oczy ceglane rumowiska. W wersji „… i dziś” już ich nie ma. Zostały sprzątnięte, ułożone gdzie indziej, zastąpione, zalepione itepe itede.


Towarzystwo Kredytowe Etnograficzne w 1960 i w 2011. Nawet nie zdawałem sobie do niedawna sprawy, jak bardzo ten budynek był zniszczony podczas wojny, no i że jeszcze piętnaście lat po jej zakończeniu wyglądał tak, jak powyżej. Cegieł na fotografii archiwalnej dostatek.

Plac H... ep. Plac Zw... ep. Plac Sa... ep. Plac Piłsudskiego w 1945 i 2011. Ceglane rumowisko zostało po wojnie uprzątnięte, no i jest, jak jest. Dolne zdjęcie pochodzi jeszcze z czasów śnieżnych, niby niedawnych, ale mentalnie już baaardzo odległych.

Pałac Jabłonowskich przed rozebraniem podczas wiecu 9 V 1945 oraz jego dubler w 2o11. Ta sama sytuacja, choć nie do końca. O ile poprzednia wersja Pałacu Jabłonowskich, czyli ta prawdziwa, była wykonana z cegieł, nowa jest stworzona z zupełnie innego materiału. Fotografie archiwalne pochodzą z ksiązki "Warszawa w latach 1944-49. Odbudowa." (1945) oraz ze "Stolicy" (1960). Vide - źródła.


A w charakterze bonusu, co by jednak coś czerwonego było, fragment albumu "Warszawa" (1984) E. Hartwiga: Miejsce straceń - tu stała kiedyś kamienica, dopóki nie rozpoczęła się budowa "Forum", obecnie zwanego inaczej. Zdjęcia odpowiednio z okolic 1984 i z 2011.


A tutaj postanowiłem jednak polemizować z wymową samego tematu. Zapraszam.

7 komentarze:

  1. 1 para - A ci źli warszawiacy tacy pazerni, sami mieli tyle cegieł, to jeszcze z Wrocławia zaiwanili ;)

    2 para - Pałac Saski bym odbudował (z zostawieniem historycznych piwnic), ale bez kolumnady, Tak, by GNŻ stał sam, jak symbol zniszczenia.

    3 para - To jest przykład mało znanego etapu niszczenia Warszawy. Przez komunistów, w 1953 roku.

    4 para - O, brak tabliczki. tzn że chyba ktoś przestał dbać o ten mur z tablicą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze potraktowałeś temat. U mnie jest prozaicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, po wojnie były inne priorytety niż odbudowa muzeum (i to etnografii ;)
    Ech, ciężko patrzeć na te zniszczone miasto - wolę zdecydowanie porównania z przedwojenną Warszawą, bo wtedy chociaż połowa zdjęć cieszy oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, jest to jeden z nielicznych przypadków, gdy "dziś" wygląda lepiej niż "wczoraj" :/ I to tylko dlatego, że wygląda tak, ja "przedwczoraj"

    OdpowiedzUsuń
  5. propozycja tematu - poszukac budynki, gdzie do dzisiaj są slady kul. Przechodzę codziennie na ulicy Cichej i wzruszają mnie te zostawione ślady historii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity ten rok 60. - sądziłem, że wszystko było już wtedy mniej więcej sprzątnięte. Zresztą następne widoki też ciekawe, chociaż nie tak zaskakujące.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cegły zostały w zasypanych piwnicach. Gigantyczny archipelag martwych cegieł.

    OdpowiedzUsuń