14 mar 2011

Ulica Górskiego cz.1

[kto nie lubi dzisiejszego dnia tygodnia, ręka w górę]


Niby jest ta ulica, gdzie była przed wojną, ale zupełnie inna. Patrząc na fotografie z 1939 roku, bo z tego okresu pochodzą wszystkie prezentowane dziś "wczorajsze" zdjęcia, widać jak bardzo różniła się od obecnego wyglądu. Inna sprawa, że nie wszystkiego jest mi tak samo żal. Dziś spacerek na zachód. Go west, znaczy się.



Budynek przy Górskiego 5 i jego eee wersja współczesna. Samochody (czarne, groźne) jak parkowały, tak parkują.



Górskiego 6 przed wojną oraz przepiękny,stylowy modernizm* obecnie.



Fałszywa fasada budynku przy Górskiego 9 oraz prawdziwy obecnie dom w tym miejscu.


Zwężenie Górskiego w kierunku zabudowań ulicy Szpitalnej oraz współczesne dziury w jezdni w tym samym (mniej więcej) miejscu.


Archiwalne zdjęcia ulicy Górskiego pochodzą z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).


*żart

9 komentarze:

  1. Ad "Przepiękny stylowy modernizm" - Jest to przynajmniej przyzwoita relizacja śródmiejska, czego nie można powiedziec o wielu innych nowych budynkach w WWarszawie. Żeby daleko nie szukać - budynek, który został przez ten zasłonięty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię, ja, ja, ja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz dawno miałam zapytać, ciagle zapominam - ul.Polną znasz?
    po wojnie były tam dwie PKO-wskie kamienice, interesują mnie, ale nie znam dokładnego adresu, sam początek ulicy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uważam ten współczesny 'modernizm' za całkiem przyjemny dla oka - żeby tylko tego typu budynki powstawały, byłoby całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ikroopka - aż za dobrze znam. Cztery lata chodziłem do liceum właśnie na początku tej ulicy.


    @H_Piotr/I am I - a mi się klocek nie podoba. Powiem więcej - wolałbym, żeby to on był zasłonięty i żeby "Dynastia" była na wierzchu. Przynajmniej byłoby się z czego pośmiać.

    @Sebik -mądrze gada, nalać mu więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pośmiać - Ale każdy żart powtarzany w koółko, szybko przestaje być śmieszny. A budynek-żart jest "opowiadany" przechodniowi mimo woli za każdym razem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie tak, ale budynków-smutokloców odczuwam pewien nadmiar. A zresztą to i tak dla mnie nie są prawdziwe domy, ani jeden ani drugi. Akwarium i gipsowa landryna, fuj.

    OdpowiedzUsuń
  8. A te budynki, o których pisałam, kojarzysz?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę początek Polnej jak najbardziej. Jeśli o kamienice chodzi, nie wiem, które to PKO-wskie, ale to na pewno jest strona parzysta, czyli numery 2 i dalej (początek Polnej przy placu Unii Lubelskiej). Zresztą nie pamiętam, jak tam jest z numeracją, ale parzysta to musi być.

    Na pewno nie nieparzysta - tam stoi nowy dom, stacja benzynowa, moje powojenne liceum, obok inna szkoła a dalej już dom studencki "Riwiera".

    OdpowiedzUsuń