3 mar 2011

Ponownie okolice placu Teatralnego

Znowu, ale co ja zrobię, że mnie tam gna często. Zacznijmy od zdjęć nowszych, czyli sprzed 41 lat - niczym świeże bułeczki... żartuję, choć w sklepie pod moim blokiem nie zauważyliby różnicy.



W roku 1970 widać było przepiękne bloki, stojące między placem a Bielańską, obecnie zasłonięte miłosiernie przez odtworzoną pierzeję z makietą (2011).



Tego zdjęcia nie da się już powtórzyć. Zostało zrobione mniej więcej z tego miejsca, ale wówczas nie było tam nic poza pustym placem oraz Nike, eksmitowaną nieco na północ. Lata 1970 i 2011.




Tego zdjęcia też w zasadzie nie da się powtórzyć, bo Pasaż Luxenburga, uwieczniony w 1941, już dawno nie istnieje, za to na jego miejscu powstała ulica Canaletta. Ale sobie zasłużył... Powyższe zdjęcia machnął w parze swego czasu Sebastian u siebie na blogu, ale chyba się nie obrazi, że trzasnę i ja swoje...


Fotografie archiwalne pochodzą ze "Stolicy" oraz "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).

5 komentarze:

  1. Dziękuję. Życzę dobrego pobytu nad morzem!
    Bardzo dobre to zestawienie porównawcze fotek.
    Tygodnik Stolica czytywałem sobie w Klubie Książki i Prasy Ruch na Żoliborzu:)
    Sporo tam czytałem:)
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  2. Pasaż Luxenburga zobaczyłem lata temu w jakimś wydawnictwie i... mocno mnie wtedy zdziwił, zwłaszcza że nie było słowa opisu, gdzie to. W epoce wujka gógla (prawie) wszystko wiadomo, no ale nadal jest to instalacja mocno zaskakująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu Wy Warszawiacy tak nielubicie rekonstrukcji dawnego ratusza przecież zamiast tej elewacji mogli postawić kolejny kwadratowy betonowu klocek jakich tysiące a tak jest choć nawiązanie do tradycji i dobrych wzorów...

    OdpowiedzUsuń
  4. @Vojtek - znad morza to ja już wróciłem. Jeszcze bym pobalował, ale cóż...

    @I am I - chciałbym kiedyś móc obejrzeć wnętrza tych przedwojennych pasaży: Luxenburga, Simmonsa... ech.

    @Jarosław - Mimo iż nie jestem wszystkimi warszawiakami, pozwolę sobie odpowiedzieć we własnym imieniu. Pisałem tu wprawdzie kiedyś o tym, ale powtórzę:
    - z jednej strony dobrze, że odtworzono pierzeję placu, która była bezsensowną pustą dziurą z trzema blokami i Nike, zgadzam się
    - z drugiej strony nie ma co ukrywać, że wykonawstwo obecnego "Pałacu Jabłonowskich" to betonowa tandeta z udawaną fasadą a z tyłu jest zwykły, klocowaty biurowiec. I to raczej budzi komentarze, ale oczywiście wiadomo że mogło być gorzej i z dwojga złego wolę makietę.

    OdpowiedzUsuń
  5. no nie wiem, ale wszystkie zdjęcie z wczoraj są ładniejsze - było ładniej, przestrzenniej, z głową. A teraz - naćkane, bez ładu i składu. Sorry.

    OdpowiedzUsuń