19 mar 2011

Marszałkowska zniszczona

Zacznę od prywaty, bo mi wolno - dziś jest dzień, w którym mój stan jest taki, jak kondycja Marszałkowskiej na pierwszym zdjęciu w każdej parze. Nienawidzę upływu czasu, korozji, erozji i takich tam. Tyle tytułem prywaty.



To miejsce wkrótce pojawi się w remake'u fotki z 1984 roku. Ale tu mamy rok 1945 i miejsce straceń w okolicy obecnie zajmowanej przez hotel Forrr...votel było po prostu ścianą stojącego tu budynku. W budynku tym pracował w latach 50 i 60 XXw. mój dziadek - najpierw odprowadzał mamę do szkoły a potem szedł do pracy. Kamienicę zmieciono z powierzchni ziemi podczas budowy hotelu.




A to parterowa Marszałkowska, widziana w 1946 r. spod hotelu Polonia. Na pierwszym planie samochody zamieszkujących w hotelu dyplomatów. Dziś by nie wjechali.



A to już strona wschodnia Marszałkowskiej, przy skrzyżowaniu ze Świętokrzyską w 1946 roku. Po lewej gmach PKO, za nim resztki "Rossiji"... łza się w oku kręci. Chociaż tak osobiście to nie pamiętam.

Wszystkie współczesne ujęcia pochodzą ze stycznia 2011.

Fotografie pochodzą z książki "Warszawa w latach 1944-1949: odbudowa"(vide: źródła).

2 komentarze:

  1. Szkoda jednak, że przy odbudowie nie wzięto tych resztek fasad i nie odbudowano na ich kanwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na kanwie to masz "Rossiję" - klatka schodowa się zachowała. I oczywiście jest tam nalepka "Zakaz fotografowania".

    OdpowiedzUsuń