10 mar 2011

Gdynia - plac Konstytucji

Nie tylko Warszawa ma plac Konstytucji, jak widać na załączonych obrazkach. Gdyński (dla znajomych: Bahnhof Platz) to dość ruchliwe miejsce, przylegające do dworca PKP, aktualnie w remoncie (nareszcie).


Budynek Sądu Najwyższego - troszkę się przesunąłem, bo dokładnie na wprost znajduje się pętla autobusowo-trolejbusowa.


A to sam dworzec w wersji przedwojennej oraz w 2011, podczas remontu, który zakończy się w okolicach trzeciego tysiąclecia.


Dworzec z boku.


Bank Rolny.


Fotografie międzywojennej Gdyni pochodzą z albumu "Gdynia między wojnami" (vide: źródła). Nowe fotografie -luty 2011.

8 komentarze:

  1. No jak Mostostal się za to wziął to na pewno prędko nie ujrzysz wyremontowanego dworca.

    OdpowiedzUsuń
  2. od 40 lat jeżdzę prawie co roku nad morze i dworzec gdyński widzę co roku latem. Juz jako dziecko wryło mi sie w pamięć dzwiganie waliz po schodach i stanie w deszczu, bo nie ma zadaszenia. Nic tam sie nie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tej przedwojennej bryły dworca, ale zapewne był dużo mniejszy niż obecny. Fajne za to, że Bank Rolny został taki sam - choć jakoś nieodparcie z Dyzmą mi się kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślę Ci moc pozdrowień z Ciechocinka, gdzie jestem a sanatorium.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bryła bryłą, ale same perony to tragedia. W dodatku te róznice wysokości pociągów - albo trzeba niemalze wspinać sie jak po drabinie, zeby wsiąść, albo (kiedy podwyższyli niektore perony) - jak przyjezdza niskopodłogowy - żeby wysiąść - trzeba wspiąć sie na prawie pól metra na peron. Miejscowi są przyzwyczajeni (mówię ogólnie o Polakach), ale komiczne są ekwilibrystczne wyczyny np. Szwedów, Niemców czy Francuzów, nie mówiąc o Japonkach, które miały odwagę wybrać sie nad polskie morze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo z tego przedwojennego dworca nie zostało nic został wysadzony przez Niemców gdy uciekali przed Ruskimi to co stoi obecnie to klocek zbudowany za komuny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, ja wiem że nic nie zostało z przedwojennego. Jednak sam dworzec gdyński nie jest taki zły - o dziwo pasuje do modernistycznego otoczenia a w środku miał bardzo ciekawe dekoracje, które, mam nadzieję, nie ulegną zagładzie podczas remontu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, że dworzec nie jest zły - lata 50. po prostu. Perony i brak zadaszenia nad nimi to rzeczywiście wstyd, i słyszałem, że remont niestety niewiele poprawi sytuację. Natomiast sama bryła dworca będzie chyba gotowa na Euro?

    OdpowiedzUsuń