Nie tylko Warszawa ma plac Konstytucji, jak widać na załączonych obrazkach. Gdyński (dla znajomych: Bahnhof Platz) to dość ruchliwe miejsce, przylegające do dworca PKP, aktualnie w remoncie (nareszcie).


Budynek Sądu Najwyższego - troszkę się przesunąłem, bo dokładnie na wprost znajduje się pętla autobusowo-trolejbusowa.


A to sam dworzec w wersji przedwojennej oraz w 2011, podczas remontu, który zakończy się w okolicach trzeciego tysiąclecia.


Dworzec z boku.


Bank Rolny.
Fotografie międzywojennej Gdyni pochodzą z albumu "Gdynia między wojnami" (vide: źródła). Nowe fotografie -luty 2011.
No jak Mostostal się za to wziął to na pewno prędko nie ujrzysz wyremontowanego dworca.
OdpowiedzUsuńod 40 lat jeżdzę prawie co roku nad morze i dworzec gdyński widzę co roku latem. Juz jako dziecko wryło mi sie w pamięć dzwiganie waliz po schodach i stanie w deszczu, bo nie ma zadaszenia. Nic tam sie nie zmieniło.
OdpowiedzUsuńSzkoda tej przedwojennej bryły dworca, ale zapewne był dużo mniejszy niż obecny. Fajne za to, że Bank Rolny został taki sam - choć jakoś nieodparcie z Dyzmą mi się kojarzy ;)
OdpowiedzUsuńŚlę Ci moc pozdrowień z Ciechocinka, gdzie jestem a sanatorium.
OdpowiedzUsuńBryła bryłą, ale same perony to tragedia. W dodatku te róznice wysokości pociągów - albo trzeba niemalze wspinać sie jak po drabinie, zeby wsiąść, albo (kiedy podwyższyli niektore perony) - jak przyjezdza niskopodłogowy - żeby wysiąść - trzeba wspiąć sie na prawie pól metra na peron. Miejscowi są przyzwyczajeni (mówię ogólnie o Polakach), ale komiczne są ekwilibrystczne wyczyny np. Szwedów, Niemców czy Francuzów, nie mówiąc o Japonkach, które miały odwagę wybrać sie nad polskie morze.
OdpowiedzUsuńBo z tego przedwojennego dworca nie zostało nic został wysadzony przez Niemców gdy uciekali przed Ruskimi to co stoi obecnie to klocek zbudowany za komuny...
OdpowiedzUsuńTak, ja wiem że nic nie zostało z przedwojennego. Jednak sam dworzec gdyński nie jest taki zły - o dziwo pasuje do modernistycznego otoczenia a w środku miał bardzo ciekawe dekoracje, które, mam nadzieję, nie ulegną zagładzie podczas remontu.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że dworzec nie jest zły - lata 50. po prostu. Perony i brak zadaszenia nad nimi to rzeczywiście wstyd, i słyszałem, że remont niestety niewiele poprawi sytuację. Natomiast sama bryła dworca będzie chyba gotowa na Euro?
OdpowiedzUsuń