1 lut 2011

Za placem Bankowym

Wspominałem już wielokrotnie, że często los mnie gna w bankowe okolice, toteż kolejna porcja zdjęć pochodzi z - ogólnie rzecz biorąc - zaplecza placu Bankowego.


Może na początek historia najstarsza z najnowszą: na zdjęciu górnym (foto pochodzi z ogrodzenia przy Bielańskiej) widać Bank przy ulicy Bielańskiej przed 1939 r. oraz to, co z niego dotrwało do 2011 - obecnie w trakcie adaptacji ruin.




Skąd pochodzi zdjęcie - znaczy, z jakiego źródła - chyba widać. Pałac Mniszchów w 1961 i 50 lat później.




To też pałac Mniszchów w 2011, tylko starsze zdjęcie wykonano w 1944 roku, stąd mocne zdekompletowanie budynku. Źródło - także "Stolica".




Również ze "Stolicy" pochodzi fotografia, przedstawiająca Arsenał Archeologiczny w 1961 oraz w 2011.

7 komentarze:

  1. Taka mała paskudna ironia z moje strony - patrzę na tytuł i myśle "o, coś o placu Wilsona będzie" a tu naprawdę okolice Bankowego:) I jaki miły dla ucha eufemizm się tu pojawił - adptacja ruin. Tak od dziś będe mówił na totalną rozpierduchę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, faktycznie ładne sformułowanie - adaptacja ruin ;)
    Jajako miłośnik oldskulowej motoryzacji nie mogę nie pozachwycać się garbatą warszawą vel pobiedą i (zdaje się) zis-em na białych oponach w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos pierwszej fotki - widziałam wizualkę z bliska tego, co ma się tam zbudować i już chce mi się płakać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chciałem inaczej napisać, ale uznałem "adaptację ruin" za kulturalny zamiennik tego, co naprawdę miało być napisane.

    OdpowiedzUsuń
  5. kuźwa... ręce opadają, nogi się podnoszą. porównajcież proporcje grubych i cienkich szprosów w oknach Arsenału wczoraj i dziś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te nowe przypominają krzyże, więc są bardziej na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do Banku Polskiego - ale OCB, przecież będzie adaptacja - całe skrzydło od południa, portal od wschodu i częściowo fundamenty piwnic zostają, nowa zabudowa obejmie głównie pusty od lat plac, gdzie poszalały komunistyczne burzymurki.

    OdpowiedzUsuń