9 sty 2011

Ulica Długa kiedyś tam i obecnie

Lubię chodzić Długą. W ogóle mam takie alternatywy spacerowe: zamiast iść Nowym Światem, idę jego opłotkami po wschodniej (Gałczyńskiego) i zachodniej (Kubusia Puchatka) stronie. Żeby nie iść alejami Jerozolimskimi, idę Nowogrodzką. Żeby nie iść Solidarności z metra na Starówkę i vice versa, idę Długą - przyjemniej i ładniej. No to zapraszam na spacerek zimową porą. Zacznijmy od odcinka między Miodową a Freta, tak mniej więcej...






Na górnej fotografii widzimy kamienicę przy Długiej 9 w 1942 roku. Na zdjęciu dolnym (2010) też jest adres Długa 9, tylko kamienica zdążyła się nieco spłaszczyć, obniżyć i oklapnąć. Dziwne.




Na fotce górnej widoczny jest pałacyk Kleinpoldta-Małopolskiego przed 1939 rokiem. Fotka dolna, wykonana w 2010 r. z drugiej strony ulicy (tak było lepiej widać) ukazuje to samo miejsce... no i co z tego.




Katedra polowa przy Długiej stoi sobie, jak stała (no, po licznych operacjach plastycznych) na fotografii z 1942. Ale jej otoczenie się nieco zmieniło, co widać na zdjęciu z 2010 r.



A to już Długa róg Nowiniarskiej - ta druga ulica zamieniła się na tym odcinku w ścieżkę na tyłach sądu - na zdjęciu sprzed 1939 widać narożny dom, na miejscu którego powstała "historyczna" kamienica. Mogło być gorzej, oczywiście...


Fotografie archiwalne pochodzą z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).

5 komentarze:

  1. Tez często chodzę uliczkami równoległymi do utartych szlaków. Choć przyznam, że ze stacji metra pod placem Bankowym na Starówkę to jednak najczęściej poruszam się jeden przystanek komunikacją miejską, czasem Długą, a czasem (szczególnie z powrotem) Senatorską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj wychodzę z metra wyjściem przy Arsenale, bo tam nie ma tłumów. A potem to już rzut beretem. No, chyba że bardzo się spieszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dołączam do klubu bocznych ścieżek :) Jedną z moich ulubionych takich tras jest droga z Pl. Bankowego do okolic Dworca Centralnego/PKiN: Przechodnia-Pl. Grzybowski-E.Plater. Lubię też ciąg Mokotowska-Krucza-Szpitalna-Mazowiecka (jako alternatywa dla Marszałkowskiej czasem) oraz Ordynacka-Warecka-Sienkiewicza (trasa Powiśle-metro Świętokrzyska).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nawet jeżdżę bocznymi drogami, choć czasem jest dłużej (bo dalej prawie zawsze). A Długą lubię, ale raczej na odcinku od Miodowej do Arsenału.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodatkowo po Mokotowie (i rowerem i pieszo) zamiast Puławską czy Alejami, jadę/idę Wiśniową-Kazimierzowską-Krasickiego-Wielicką. Z bliskiej Ochoty do Śródmieścia to zawsze albo Filtrowa albo Tarczyńska i Koszykowa lub Nowogrodzka.

    No i zawsze po drodze jest mi na Mokotowską :) To dzięki temu, że idzie po skosie do siatki ulic.

    OdpowiedzUsuń