Dziś - w ramach zimowego relaksu (wszyscy kochamy zimę, prawda?)- trzy okładki tygodnika "Stolica", przedstawiające różne zakątki Starego Miasta, pokrytego cudownym, ślicznym, zwiewnym i nastrojowym białym puchem.


To wylot Nowomiejskiej na Barbakan i mury staromiejskie. Górne foto pochodzi z
1963 roku, dolne z
2010.


To także mury i Barbakan, ale widziane z Baszty Marszałkowskiej. Stała kiedyś na niej Syrenka K. Hegla, ale ze względu na zbyt łatwą dostępność dla wandali, przeniesiono ją do Muzeum Historycznego M. St. Warszawy a na Rynku Starego Miasta ustawiono jej kopię, dostępną dla wandali. Fotografie pochodzą odpowiednio z
1981 i
2010 r.


A to już tunel, pożerający trasę WZ pod Placem Zamkowym. Musiałem się troszkę przybliżyć w stosunku do oryginalnego umiejscowienia fotografa z
1979 roku, bo jakiś "pojazd techniczny" zatarasował mi cały zaplanowany widok i nie chciał ruszyć się z miejsca (pojazd, nie widok).
Szkoda z tym trzecim zdjęcie, bo to przesunięcie dużo uroku zabrało kadrowi.
OdpowiedzUsuńna szczęście Starówka od lat 60-tych za dużo się nie zmieniła. Chociaż może i do niej zgłoszą się deweloperzy chcący zbudować Old Town Apartments albo Kanonia Residence.
Pismo Stolica pamiętam doskonale. Zimy za bardzo nie lubię. Dla mnie to wiosna, lato, skuter, wędkowanie, t-shirt :)
OdpowiedzUsuńA na Starówkę i Krakowskie Przedmieście to chodzę oczywiście..
Pozdrawiam z Żoliborza przedwojennego
Vojtek
Miło widzieć niewielkie zmiany:-)
OdpowiedzUsuń