Wpisy są poustawiane do końca lutego na zapas (prócz akcji GTWB, oczywiście), więc nawet gdyby mi cegła spadła na głowę, to i tak jeszcze kilkanaście się ukaże.
Tyle tytułem wstępu.
Zapraszam dziś na niedługi spacerek po Długiej. Co my tu mamy...

A mamy tu, na przykład, skrzydło dawnego klasztoru Paulinów, sfotografowane w 1934 roku (góra) i w 2010 (dół).
Mamy, sfotografowany także w 1934 roku, rząd kamienic od numeru 6 do 8a oraz to, co z nich dotrwało do chwili obecnej (fot. 2010).
Mamy też pałac Raczyńskich przy Długiej 7 na zdjęciach z 1942 i 2010. Jak przecudownie zmienił się narożnik Długiej i Kilińskiego, czyż nie?Archiwalia pochodzą z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).




Ale okrutnie uciąłeś końcówkę (a właściwie początek) Pałacu Raczyńskich - i to właśnie tam, gdze jest przepiękna Sala Balowa. Ale nie pytaj, kim był Balow - nie wiem.
OdpowiedzUsuńWiem, ale chciałem pokazać różnicę w narożniku. A było to jedyne miejsce z prześwitem między zaparkowanymi samochodami - przymierzałem się do dalszego ujęcia, tylko głównie byłoby widać karoserie. Coś za coś, panie.
OdpowiedzUsuńa może to nie Sala Balowa, a Saula Bellowa?
OdpowiedzUsuńRacja, racja - co za dużo to niezdrowo. To nie Viva - pokazać i zapomnieć:) A nie myślałeś o kupnie jakiegoś obiektywu szerokątnego, takiego do 17mm? Nie musiałbyś wtedy wciskać się między samochody żeby objąć to co chcesz pokazać:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za fantastyczne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńSeba - na razie z premedytacją nie używam niczego, co ma duży, odkręcany obiektyw, noszony osobno. Na razie.
OdpowiedzUsuńA gdzie tam po mieście biegać z takimi szerokimi lufami - no chyba że rybie oczko tak dla odmiany ;)
OdpowiedzUsuń