Tygodnik (wówczas) "Stolica" od momentu swojego powstania po II wojnie nosił podtytuł "Kronika odbudowy Warszawy" i ze względów oczywistych zajmował się tematyką dźwigania miasta z ruin a także stawiania nowych budowli, które - z perspektywy czasu - oceniamy dziś różnie, lecz wtedy było inaczej. Nieważne. W jednym z wydań z 1953 roku ukazał się artykuł, w którym omawiana jest odbudowa a właściwie przebudowa zaplecza Nowego Światu z naciskiem na ulicę Kubusia Puchatka. Jak wiadomo, ulicę tę zamyka charakterystyczny budynek, zwieńczony wieżą, na której miał być zegar, ale zamiast niego jest uśmiechnięte słoneczko. Budowla owa miała w zamierzeniu stanowić zwieńczenie osi, której drugim końcem jest Ministerstwo Finansów po przeciwnej stronie Świętokrzyskiej. Dziś nie do końca ów zamysł jest widoczny - pomarzyć jednak zawsze warto.
Oto trzy zdjęcia z placu budowy oraz to, co mamy na tym miejscu dziś. Nie wszystkie mogłem wykonać z tej samej wysokości, ale mam nadzieję, że jakoś da się ten smutny fakt przeżyć ("no przecież mogłeś wejść na drzewo a następnie poczekać do listopada, aż spadną liście i jakiegoś słonecznego dnia zrobić zdjęcie").



Jak wspomniałem, zdjęcia archiwalne zamieściła "Stolica" w 1953 roku a nowe powstały latem 2010.


























