Łatwo jest wyglądać baśniowo wieczorem (no, może z blokowiskami to różnie bywa). A jeśli się jest uwiecznionym na zdjęciach z kultowych lat sześćdziesiątych, to tym bardziej. Stare Miasto miało akurat takie szczęście - nie dość, że stare, bo wówczas kilkunastoletnie, to jeszcze sfotografowane w wieczornym podświetleniu. No to co - "pójdę na Stare Miasto, nie byłem tam od wczoraj"? A pójdę.


I jeszcze jeden cytat piosenkowy: "Kamienne schodki, Brzozowa, Bugaj"... tak jakoś wyszło.


Barbakan z Nowym Miastem w tle.


Rynek w deszczowej oraz w śnieżnej sz(m)acie.
Fotoreportaż Jacka Sielskiego zatytułowany "Staromiejska baśń" ukazał się w 1964 roku w tygodniku "Stolica". Nowe fotografie pochodzą z grudnia 2010.
jakie dizajnerskie kinkiety były na Kamiennych Schodkach :-)
OdpowiedzUsuńLatoś lekka zima była - głównie woda :)
OdpowiedzUsuńStarówka zawsze jest piękna. Ale daleko jej do gdańskiej Starówki:)
OdpowiedzUsuńAle to nasza Starówka:)
Właśnie wróciłem z BLOG FORUM GDAŃSK 2010. Zapraszam na fotorelację:)
Vojtek
Trafiłem jakiś czas temu na ten blog i bardzo spodobała mi się jego idea. Szkoda, że nie ma żadnych zdjęc Politechniki.
OdpowiedzUsuńJednak zima dodaje uroku:)
OdpowiedzUsuń@Anonimowy - jak to nie ma - wstukaj słowo "politechniki" w okienko przeszukiwania bloga po lewej.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie było hełmu wieży kościoła oo. jezuitów.
OdpowiedzUsuń