
To nie tyle plac, co Aleja Wyzwolenia. Ludność usuwa gruz - wkrótce powstanie tu osiedle "Latawiec", zupełnie odmienne od tego, co stało tu przed wojną. W tle wieże kościoła Zbawiciela.
A to już plac i kościół w całej okazałości i w powojennych rusztowaniach podczas odbudowy.
Ostatni widok to perspektywa Marszałkowskiej w kierunku placu Zbawiciela - zwraca uwagę zachowana pierzeja budynków po nieparzystej stronie ulicy. Zachowana do czasu, oczywiście.Archiwalne materiały pochodzą z albumu "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).




Chciałam właśnie napisać "pierwsze zdjęcie - bomba!", ale potem zdałam sobie sprawę że trochę niefortunnie by to zabrzmiało. Zatem powiem, że jest rewelacyjne.
OdpowiedzUsuńHeh, przypominają mi się zdjęcia z mojej książki, o 'kosmopolitycznej zabudowie' i 'nowym ładzie'...
OdpowiedzUsuńNiesamowicie puste były okolice kościoła wtedy tuż po wojnie (drugie zdjęcie). Ogromne zniszczenia wzdłuż Al. Wyzwolenia.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten plac. Wczoraj tam byłam, bo byłam w kinie Luna. Żałuję, że nie ma na nim sklepu muzycznego, który zlikwidowano. Knajp jest za dużo. Kościół jest piękny. Moi rodzice brani w nim ślub, a ja byłam chrzczona i bierzmowana.
OdpowiedzUsuńNa drugiej parze zdjęć na starym zdjęciu nie ma prawej wieży, a na nowym lewej :)))
OdpowiedzUsuńPlac Zbawiciela zawsze będzie mi się kojarzył z filmem Krauzego, zwłaszcza że innych skojarzeń nie mam.
OdpowiedzUsuńPoza jednym, czyli kilkugodzinnym pobytem w stolicy przed trzema laty.
I przyznam, że te zdjęcia archiwalne robią na mnie wrażenie.
super są te dawne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńSwietne zdjecia !!! Dobra robota. Szacun!
OdpowiedzUsuń