13 gru 2010

Lata siedemdziesiąte, a może i jeszcze wcześniej, w Śródmieściu

Trzyyynaaastego... kilka mniej lub bardziej pechowych ujęć śródmiejskich. Jeśli ktoś dziś przeszedł pod drabiną, zobaczył zakonnicę, czarny kot przebiegł mu drogę lub też przywitał się przez próg, to i tak nic. Najstraszniejsze jest to, że dziś PONIEDZIAŁEK!!!



Pałac Kazimierzowski w kampusie UW w wersji czarno-białej AD 1977 i w wersji brzoskwiniowej AD 2010 (wiem, wiem, mogła być pozłacana malinka).




Plac Zamkowy w okolicach 1974 roku (wersja rozjeżdżona) i dokładnie w 2010 roku (wersja rozdeptana).




Odczekałem do pory bezlistnej, by zrobić zdjęcie budynku sejmowego podobne do tego z 2010, ale zapomniałem na śmierć, iż ów obsadzony jest iglakami, które radośnie zasłaniają przez cały rok elewację i płaskorzeźby. Ech.




A to Dar Naszych Przyjaciół z góry (1970) przy okazji jakiejś masówki i z dołu (2010) w dzień powszedni.



Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumów: "Warszawa 1945-1970", "Warszawa dzisiejsza" oraz "Warszawa" (1977) - vide: źródła.

5 komentarzy:

  1. No i musisz przypominać o poniedziałku,musisz? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super że na Zamkowym nie ma już samochodów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te historyczne to na pewno wcześniejsze niż lata 70 - plac Zamkowy to gdzieś połowa lat 60, a PeKiN to może nawet jeszcze wcześniej, bo w tle to same ruiny jeno widać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sejmu to już prawie nie widać zza tych wiechci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się uśmiałem z tego komentarza o krzakach przy sejmie

    OdpowiedzUsuń