20 gru 2010

GTWB XXXVIII Przycupnięte na uboczu... - "Minus trzydzieści na Powiślu"

Powiśle i tereny skarpy to jeden z moich ukochanych rejonów Warszawy. Z różnych powodów, o których tu już kiedyś było. W każdym razie dla mnie to idealny przykład czegoś "przycupniętego na uboczu" - nie że poza miastem czy daleko w cholerę, ale właściwie to Śródmieście. Tylko niewidoczne z głównych szlaków i z okien autobusów (no, prawie). W każdym razie do tematu pasowało mi, jak ulał.


W 1987 roku, czyli 23 lata temu, "Stolica" opublikowała fotoreportaż p.t."Minus trzydzieści na Powiślu". Autor tekstu skarży się głównie na warunki, w jakich przyszło mieszkańcom spędzać ostrą zimę: brak ogrzewania, niesprzątany śnieg, awarie itp. Nie jestem w stanie stwierdzić czy dziś awarie zdarzają się rzadziej, ale - ponieważ takie zdjęcia można zreplikować tylko w specyficznych warunkach - odczekałem na opady śniegu i odwiedziłem kilka zaułków z tego materiału i oto one...



No dobra, to nie jest dokładnie to samo miejsce. Tak mi się zdaje. Po prostu nie znalazłem domów, ustawionych w taki sam sposób, jak na starszej fotografii, poza tymi dwoma - do reszty nie było łatwego dojścia (akurat spadł śnieg i zalegał grubą warstwą) . Ale efekt jest. To oczywiście Jazdów i domki fińskie, gdyby ktoś pytał.



A tu mamy perspektywę ulicy Profesorskiej w kierunku zachodnim.



Tu natomiast najładniejsza, moim zdaniem, część Górnośląskiej, zawalona śniegiem.

Zdjęcia zamrożonego Powiśla wykonał dla "Stolicy" Henryk Jurko.

10 komentarze:

  1. To prawda, w Śródmieściu są takie miejsca, które znajdują się na uboczu, jest tam cicho i spokojnie. Podany przez Ciebie przykład ulicy Górnośląskiej do nich się zalicza. Dla mnie też takim miejscem może być nawet Plac Grzybowski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście - na uboczu i przycupniete. Pozdrawiam.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  3. To fakt, całe Powiśle jest właściwie pięknie "przycupnięte" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem to mogły być te same domy, ale przez lata obrosły różnymi budkami i garażami....

    OdpowiedzUsuń
  5. mieszkam na Powislu i uwazam to za najlepszą dzielnicę w Warszawie do mieszkania. Zieleń, spokój, teraz już łądnie wyremontowane, Powiśle is hot!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż za zgodność czasu i miejsca - szczerze podziwiam i ostatnio też mam plan na wczoraj-i-dzisia, ale muszę poczekać na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowe hasło Hanki: "Przycupnij se w Warszawie!"

    OdpowiedzUsuń
  8. Osiedle fińskich domków na Jazdowie jest generalnie jakoś 'przycupnięty na uboczu'.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jazdów zawsze mnie ujmował. Jest bardzo na uboczu, a jeszcze bardziej przycupnięty.:)

    OdpowiedzUsuń