W 1987 roku, czyli 23 lata temu, "Stolica" opublikowała fotoreportaż p.t."Minus trzydzieści na Powiślu". Autor tekstu skarży się głównie na warunki, w jakich przyszło mieszkańcom spędzać ostrą zimę: brak ogrzewania, niesprzątany śnieg, awarie itp. Nie jestem w stanie stwierdzić czy dziś awarie zdarzają się rzadziej, ale - ponieważ takie zdjęcia można zreplikować tylko w specyficznych warunkach - odczekałem na opady śniegu i odwiedziłem kilka zaułków z tego materiału i oto one...

No dobra, to nie jest dokładnie to samo miejsce. Tak mi się zdaje. Po prostu nie znalazłem domów, ustawionych w taki sam sposób, jak na starszej fotografii, poza tymi dwoma - do reszty nie było łatwego dojścia (akurat spadł śnieg i zalegał grubą warstwą) . Ale efekt jest. To oczywiście Jazdów i domki fińskie, gdyby ktoś pytał.
A tu mamy perspektywę ulicy Profesorskiej w kierunku zachodnim.
Tu natomiast najładniejsza, moim zdaniem, część Górnośląskiej, zawalona śniegiem.Zdjęcia zamrożonego Powiśla wykonał dla "Stolicy" Henryk Jurko.




To prawda, w Śródmieściu są takie miejsca, które znajdują się na uboczu, jest tam cicho i spokojnie. Podany przez Ciebie przykład ulicy Górnośląskiej do nich się zalicza. Dla mnie też takim miejscem może być nawet Plac Grzybowski.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście - na uboczu i przycupniete. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhanula1950
To fakt, całe Powiśle jest właściwie pięknie "przycupnięte" :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem to mogły być te same domy, ale przez lata obrosły różnymi budkami i garażami....
OdpowiedzUsuńmieszkam na Powislu i uwazam to za najlepszą dzielnicę w Warszawie do mieszkania. Zieleń, spokój, teraz już łądnie wyremontowane, Powiśle is hot!
OdpowiedzUsuńCóż za zgodność czasu i miejsca - szczerze podziwiam i ostatnio też mam plan na wczoraj-i-dzisia, ale muszę poczekać na wiosnę.
OdpowiedzUsuńNowe hasło Hanki: "Przycupnij se w Warszawie!"
OdpowiedzUsuńTen Jazdów...prześliczny-klimatyczny.
OdpowiedzUsuńOsiedle fińskich domków na Jazdowie jest generalnie jakoś 'przycupnięty na uboczu'.
OdpowiedzUsuńJazdów zawsze mnie ujmował. Jest bardzo na uboczu, a jeszcze bardziej przycupnięty.:)
OdpowiedzUsuń