7 lis 2010

Moniuszki III

Po miesięcznej przerwie wracamy znów (jak to mówią niektórzy wytrawni poloniści, "wracamy z powrotem i kontynuujemy dalej") na ulicę Stanisława Moniuszki, twórcy oper i halek.



Może na początek dwie niezobowiązujące, ale jakże urocze panoramki. Obie w stronę placu Wareckiego. Ta powyżej pochodzi z okolic 1908 roku (nowe zdjęcie 2010)...



...a powyższa w tej parze jest ździebko starsza, bo cyknięto ją w 1906 (rocznik moich obu dziadków, BTW). Zwraca uwagę wspaniała transformacja budynków (szczególnie ten piękny niebieski po prawej stronie rzuca się w oczy) oraz absolutna pustka na nowych zdjęciach - bo właściwie nie ma po co tamtędy przechodzić, chyba że do zaparkowanego samochodu. Można psioczyć na nowoczesną architekturę, duszącą ciasną i tak już ulicę, ale jeszcze raz przypomnę słowa pewnego przewodnika, które są wyryte w mej pamięci niczym daty wydań wszystkich płyt Deep Purple i Black Sabbath: "Tam, gdzie są pieniądze, są inwestycje". Amen.





Pomędrkowałem trochę, czas więc na imprezę. Przed wojną prawdziwie światowym lokalem z selekcją drzwiową była "Adria" przy Moniuszki 8 (przedwojenny adres: 10). Na fotografii z 1931 widać wejście do tejże. Na fotografii z 2010 widać samochody, zasłaniające wejście do niegdyś słynnego lokalu.




A to także lata 1931 i 2010 oraz budynek przy Moniuszki 8 w pełnej krasie. Nie bez satysfakcji dodam, iż na zdjęciu przedwojennym po prawej stronie rośnie drzewo a na powojennym nie, co zaburza jakość porównawczą. Mógłbym przyjść z torebką nasion ze sklepu ogrodniczego, rzucić i poczekać aż coś wyrośnie, ale akurat bardzo spieszyłem się na kolejne wydanie "Słowa na niedzielę", więc może innym razem.


Fotografie archiwalne zaczerpnąłem z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).

3 komentarze:

  1. co do polonisty: znam jednego (niepolonista) co powiedział: ten sklep jest otwarty cały czas, dwadzieściacztery godziny na dobę non stop.

    ...ten niebieski rzuca się i kontrastuje w cholerę...daj go raz z dziwnych stron, lub pomóż gdzie go znaleźć u Ciebie (jeśli był).
    Pzdr.

    do snu :
    http://www.youtube.com/watch?v=Gexrcuvdu30&feature=player_embedded#!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze możesz cofnąć się do tyłu.
    Zdjęcia z naszego spotkania są już u mnie w blogu. Zapraszam
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak. Motywacja do pracy w pracy jest najważniejsza.
    Jak to fajnie porównać jak miasto się zmienia.
    A ja to się w tym mieścieurodziłem.
    Pozdrawiam Ciebie i ulicę Moniuszki.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń