15 lis 2010

3 w 1 - Krakowskie Przedmieście i okolice 1945-1979-2010

Zapraszam na kolejną część trzech odsłon tego samego miejsca w różnych okresach. Jak poprzednio, mamy do czynienia z sytuacją dramatyczną (1945), triumfalną (1979) i obecną (2010).




Kościół Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, które w 1945 roku było morzem ruin, w 1979 zwykłą ulicą a w 2010 jest pseudo-deptakiem.




Pomnik Mickiewicza w 1945 roku przyjął pozycję, inspirowaną filmem "Niewidzialny człowiek". W 1979 wieszcz widoczny jest już w pełnej krasie, natomiast w 2010 zaatakował go albo remont, albo Centrum Sztuki Współczesnej.




Pałac Pod Blachą z nieodwiedzaną przez nikogo kolekcją gnijących dywanów w odsłonach 1945 (resztki), w 1979 (odpicowane resztki) i w 2010 (odstawione odpicowane resztki).


Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa - o zniszczeniu i odbudowie miasta" (vide: źródła).

6 komentarze:

  1. Jezu... "przyjął pozycję, inspirowaną filmem "Niewidzialny człowiek". ROTFL

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos zdjęcia środkowego w pierwszym zestawieniu - to na pewno są lata 60., o ile nie końcówka 50., po primo tradycyjnie po autach patrząc, ale po secundo - widać jeszcze skręt sieci trakcyjnej trolejbusu z Krakowskiego Przedmieścia w Traugutta - to była linia 51 (ta oryginalna, nie piaseczyńska), zlikwidowana w drugiej połowie lat 60.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano tak, zapomniałem dodać, że jak zwykle data publikacji źródła jest datą umowną. Dzięki za tradycyjne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. To się nazywa spostrzegawczość, w ogóle nie dojrzałam tam torów :)

    BTW z pomnikiem i Centrum Sztuki Nowoczesnej.... kto wie? Ostatnio widziałam knajpę na Żoliborzu, która właśnie tak ma zrobione wejście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto jeszcze odnotować zmiany w kartuszu herbowym Pałacu Pod Blachą (między ~1970 rokiem, a 2010 ofkors, bo te między 1945, a następnymi są dość łatwo zauważalne).

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne zdjecia. Super blog. Bede polecal znajomym - Filip. Jeszcze raz to podkresle - dobra robota.

    OdpowiedzUsuń