
Pusty cokół pomnika Fryderyka Chopina w Łazienkach.
Ulica Freta na Nowym Mieście. Z miejsc rozpoznawalnych na obu zdjęciach można wyróżnić widoczny po prawej stronie kościół.
Rynek Starego Miasta - kamienica Fukiera.
To także rynek i kamienica, w której obecnie mieści się Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza. Ten pan na ławce wygląda, jakby siedział tam od 1945. Nie chciał zejść z kadru a ja nie będę się bawił w retuszowanie go - niech siedzi.
Na koniec zdjęcie z okresu odbudowy - wre praca przy tworzeniu trasy WZ. W tle ruiny kościoła Św. Anny.Starsze zdjęcia zostały wykonane w 1945 roku bądź tuż po nim, natomiast nowe są z roku 2010.
Fotografie zniszczonej Warszawy pochodzą z albumu "Warszawa 1945 - dziś - jutro" (vide: źródła).




Czy to jest?!? Ależ?!? Koparka! :)
OdpowiedzUsuńNiestety, nie mogłem poczekać aż nadjedzie w to miejsce jakaś współczesna koparka, dlatego tematu "koparki wczoraj i dziś" na razie nie zrealizuję.
OdpowiedzUsuń"Koparki wczoraj i dziś" - to jest wyzwanie! :D
OdpowiedzUsuńWiadomo, że Starówka jest inaczej odbudowana niż oryginał, ale nie wiedziałem, że nawet wieża od św. Anny też była inna przed wojną.
Ależ masz fazę na ruiny ;)
OdpowiedzUsuńA propos ludzika/ludzików w kadrze, tudzież aut i innych 'przeszkadzajek' - ja tam uważam to za atut, dodaje życia zdjęciu, a auta - jak już wiemy - pozwalają określić epokę. Może nasze dziatki (nie mylić z dziadkami) też będą się w takie cuda bawić, choć przy technice współczesnej, to można nawet dokładną godzinę zdjęcia znać.
Nie była. To jest oryginał. Hełm jej tylko spadł. ale wiesz, 5 lat wojny, 5 lat okupacji.
OdpowiedzUsuń@I am I - to zależy, jak i gdzie samochody są na zdjęciu. Na ulicy - cacy. Na chodniku, często tarasując widok - be.
OdpowiedzUsuńA propos „ludzika w kadrze” - to się nazywa sztafaż:
OdpowiedzUsuńhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Sztafaż
Tez wolę Warszawę - nie tylko - odbudowaną i piękną, ale te stare zdjęcia pozwalają zobaczyć, jak bardzo jest i odbudowana, i piękna;)
OdpowiedzUsuńMi jest niezwykle przykro, że Warszawa nie dość, że ucierpiała w tak dużym procencie podczas II Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego, podczas lat PRL-u to jeszcze w ostatnim 22 leciu jest w pewnych aspektach dobijana - misz-masz architektoniczny, masa reklam, a co karygodne to to, że inwestorom i developerom pozwala się na zdecydowanie zbyt wiele!! Należy zaostrzyć prawo chroniące zabytki. Na liście ochrony zabytków powinny się znaleźć wszystkie stare budynki. Dlaczego Urząd Miasta Warszawy nie dba o cudem zachowane po dziś dzień zabytkowe kamienice (trochę się jeszcze zachowało w śródmieściu kamienic, niektóre numery wymagają natychmiastowego ratunku i konserwacji, np. na Koszykowej, Pięknej, Hożej, Sienkiewicza, Mokotowskiej, Wilczej, Kruczej, Bednarskiej, Foksal, itd, itd.), na Siennej, Łuckiej, Próżnej, Grzybowskiej, Żelaznej, ostatki są na Woli (niszczonej przez inwestorów i deweloperów!), konserwacji i zachowania oryginalnego, wspaniałego charakteru wymaga warszawska Praga, niszczejąca!), są niszczejące przykłady na Saskiej Kępie, na Mokotowie, w podwarszawskich Markach, Otwocku, Konstancinie. 22 lata mija a wrażliwość u polityków na zabytkowe domy wskazuje być zerowa! Pomijając straszliwe zniszczenia wojenne, z okresu komunizmu, ile również zniszczono w kapitalizmie! To przerażające. Rdzennym Warszawiakom jest bardzo przykro, że niszczeją zabytki. Ile kamienic padło w ostatnich latach? Do tego np. Parowozownia praska, ponad 100 letnie koszary pułku Ułanów Grodzieńskich i wiele innych. A Pani Gronkiewicz chyba się tym w ogóle nie przejmuje ? Władze Warszawy widać, że zajmują się tylko najbardziej "reprezentacyjnymi" ulicami a wystarczy skręcić w mniej uczęszczane miejsca i widać w opłakanym stanie zabytkowe budynki. Unia Europejska czy Ukraina??
OdpowiedzUsuń