28 paź 2010

Warszawa zniszczona II

Jak już napisałem niedawno, nie lubię (pardon, "nie przepadam") oglądać mojego miasta zniszczonego, w gruzach, doprowadzonego niemalże do zagłady. Ale nie znaczy to, że zdjęć takich nie będę zamieszczać - są one często bardzo ciekawe, choć trudno nazwać ich oglądanie wielką przyjemnością. Ze względów poznawczych warto jednak zobaczyć, jak to wszystko wyglądało, gdy tego nie było, że się tak nielogicznie wyrażę.




Pusty cokół pomnika Fryderyka Chopina w Łazienkach.



Ulica Freta na Nowym Mieście. Z miejsc rozpoznawalnych na obu zdjęciach można wyróżnić widoczny po prawej stronie kościół.




Rynek Starego Miasta - kamienica Fukiera.



To także rynek i kamienica, w której obecnie mieści się Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza. Ten pan na ławce wygląda, jakby siedział tam od 1945. Nie chciał zejść z kadru a ja nie będę się bawił w retuszowanie go - niech siedzi.



Na koniec zdjęcie z okresu odbudowy - wre praca przy tworzeniu trasy WZ. W tle ruiny kościoła Św. Anny.

Starsze zdjęcia zostały wykonane w 1945 roku bądź tuż po nim, natomiast nowe są z roku 2010.

Fotografie zniszczonej Warszawy pochodzą z albumu "Warszawa 1945 - dziś - jutro" (vide: źródła).

9 komentarze:

  1. Czy to jest?!? Ależ?!? Koparka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, nie mogłem poczekać aż nadjedzie w to miejsce jakaś współczesna koparka, dlatego tematu "koparki wczoraj i dziś" na razie nie zrealizuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Koparki wczoraj i dziś" - to jest wyzwanie! :D
    Wiadomo, że Starówka jest inaczej odbudowana niż oryginał, ale nie wiedziałem, że nawet wieża od św. Anny też była inna przed wojną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ masz fazę na ruiny ;)
    A propos ludzika/ludzików w kadrze, tudzież aut i innych 'przeszkadzajek' - ja tam uważam to za atut, dodaje życia zdjęciu, a auta - jak już wiemy - pozwalają określić epokę. Może nasze dziatki (nie mylić z dziadkami) też będą się w takie cuda bawić, choć przy technice współczesnej, to można nawet dokładną godzinę zdjęcia znać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie była. To jest oryginał. Hełm jej tylko spadł. ale wiesz, 5 lat wojny, 5 lat okupacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. @I am I - to zależy, jak i gdzie samochody są na zdjęciu. Na ulicy - cacy. Na chodniku, często tarasując widok - be.

    OdpowiedzUsuń
  7. A propos „ludzika w kadrze” - to się nazywa sztafaż:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sztafaż

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez wolę Warszawę - nie tylko - odbudowaną i piękną, ale te stare zdjęcia pozwalają zobaczyć, jak bardzo jest i odbudowana, i piękna;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi jest niezwykle przykro, że Warszawa nie dość, że ucierpiała w tak dużym procencie podczas II Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego, podczas lat PRL-u to jeszcze w ostatnim 22 leciu jest w pewnych aspektach dobijana - misz-masz architektoniczny, masa reklam, a co karygodne to to, że inwestorom i developerom pozwala się na zdecydowanie zbyt wiele!! Należy zaostrzyć prawo chroniące zabytki. Na liście ochrony zabytków powinny się znaleźć wszystkie stare budynki. Dlaczego Urząd Miasta Warszawy nie dba o cudem zachowane po dziś dzień zabytkowe kamienice (trochę się jeszcze zachowało w śródmieściu kamienic, niektóre numery wymagają natychmiastowego ratunku i konserwacji, np. na Koszykowej, Pięknej, Hożej, Sienkiewicza, Mokotowskiej, Wilczej, Kruczej, Bednarskiej, Foksal, itd, itd.), na Siennej, Łuckiej, Próżnej, Grzybowskiej, Żelaznej, ostatki są na Woli (niszczonej przez inwestorów i deweloperów!), konserwacji i zachowania oryginalnego, wspaniałego charakteru wymaga warszawska Praga, niszczejąca!), są niszczejące przykłady na Saskiej Kępie, na Mokotowie, w podwarszawskich Markach, Otwocku, Konstancinie. 22 lata mija a wrażliwość u polityków na zabytkowe domy wskazuje być zerowa! Pomijając straszliwe zniszczenia wojenne, z okresu komunizmu, ile również zniszczono w kapitalizmie! To przerażające. Rdzennym Warszawiakom jest bardzo przykro, że niszczeją zabytki. Ile kamienic padło w ostatnich latach? Do tego np. Parowozownia praska, ponad 100 letnie koszary pułku Ułanów Grodzieńskich i wiele innych. A Pani Gronkiewicz chyba się tym w ogóle nie przejmuje ? Władze Warszawy widać, że zajmują się tylko najbardziej "reprezentacyjnymi" ulicami a wystarczy skręcić w mniej uczęszczane miejsca i widać w opłakanym stanie zabytkowe budynki. Unia Europejska czy Ukraina??

    OdpowiedzUsuń