22 paź 2010

Warszawa okresu odbudowy

Tak jak za zdjęciami zniszczonego miasta nie przepadam, również i te z okresu powojennej odbudowy nie należą do moich ulubionych. Inna sprawa, że sporo z nich jest bardzo ciekawych bądź po prostu "wypada" je pokazać. No to trzy dziś pokażę, bo właściwie czemu nie.




Tak, tak, brawa dla wszystkich, który już zauważyli, że zdjęcia nie wykonałem z tej samej lokalizacji ("przecież mogłeś poczekać aż umyją szyby w Smyku i stanąć tak, żeby na przestrzał mieć dwie czyste szyby, wtedy byś złapał"), ale mi CDT "Smyk" zasłonił. A zasłonił mi miejsce, ujęte w momencie, gdy transportowano przezeń bryłę granitu strzegomskiego, z którego wykuto trzeci już trzon najstarszego świeckiego monumentu w stolicy. Przyszła kolumna jedzie tu ulicą Bracką. Fotografia archiwalna pochodzi z 1949 roku a nowa z 2010.




Uroczyste otwarcie kina "Polonia" przy Marszałkowskiej w 1945 roku było wydarzeniem na miarę zamknięcia tegoż kina i utworzenia w nim przez Krystynę Jandę teatru o takiej samej, na szczęście, nazwie. Stan obecny ukazuje fotografia z 2010.



A ta wesoła impreza na Mariensztacie to fragment obchodów otwarcia trasy WZ 22 lipca 1949 r. W 2010 już nikt nie świętował...

Zdjęcia z lat 40. XXw. pochodzą z albumu "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).

19 komentarze:

  1. 1. para - Mogłeś zaczekać, aż zburzą biurową część Smyka ;)

    2. para - Mogłeś zaczekać, aż przed teatrem Jandy będa takie kolejki, jak były przed kinem Polonia w 1945 roku.

    3.para - A byłeś tam dokładnie 22 lipca 2010? Jesli nie, to skąd wiesz, że nikt nie świętował? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzecia para zdjęć - współczesne, w porównaniu z archiwalnym - zimne, smutne. Tak to widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. A za jakimi fotografiami Warszawy przepadasz?

    Poza tym - i to chyba trochę też zahacza o temat "temperatury" zdjęć - "wczoraj" fotografowie Warszawy używali lepszych obiektywów niż to, co jest w amatarskich cyfrówkach. W takich zestawieniach bardzo dobrze to widać. Zupełnie inny odbiór obrazu.

    I na koniec pytanie: ktoś się wybiera jutro na finał konkursu "Syrenka w sieci" organizowany przez redakcję Stolicy? Mam wrażenie, że w mejlowym zaproszeniu mignęło mi kilka znajomych z warszawskiej blogosfery nicków.

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, te "stare" zdjęcia są zrobione profesjonalnym, lepszym sprzętem. Nie ma co jednak narzekać. Takie zdjęcie robił fotograf, który był świetnie wyposażony w pro sprzęt, miał czas na robienie zdjęć (w końcu to jego praca), ustawianie się i inne doszlifowanie. Domyślam się, że autor bloga fotografem z zawodu nie jest, więc nie ma co narzekać na inny rodzaj sprzętu, obiektywu itp. Można się cieszyć, że w ogóle komuś chce się coś takiego robić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie narzekam. Mam pełny szacun i chylę czoła przed autorem. Jednak gdyby zaprząc do pracy lepszy sprzęt i uwzględniać oświetlenie, to z pomysłu na bloga mogłoby się to przekształcić w pomysł na fajny album o tym mieście. No ale to robota na kilka miesięcy, może nawet lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. @:Patos - Nie chodzi mi o stronę techniczną. Stare zdjęcie tętni życiem a współczesne jest "martwe". Poza tym uważam, że Marcin świetnie sobie radzi z tym co robi na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się na syrenkę w sieci nie wybieram, bo ma być słońce, może nawet ostatni ciepło-słoneczny weekend w tym roku. Dlatego jeśli mi dadzą jakąś nagrodę (akurat) upoważniam Marcina, Hrabiego lub Rubeusa (kto tam dotrze) lub kogos innego z GTWB z kim mam kontakt namacalny - o odebranie nagrody ;D

    No i łapcie darmowe archiwalne stolice :)

    Co do zdjęć - urocze to z Mariensztatu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałem napisać dużo brzydkich wyrazów, ale się uspokoiłem i nie napisałem. Więc tłumaczę po raz kolejny i ostatni, bo kolejny raz mi się nie chce:

    1. Nie jestem zawodowym fotografem, nigdy nie byłem i nie zanosi się na to, że będę. Ergo, nie posiadam wypasionego sprzętu z obiektywem wielkości wejścia do Arkadii, bo nie potrzebuję go.

    2. Zdjęcia robię zazwyczaj "w biegu", ponieważ jako człowiek zajmujący się w życiu zupełnie czym innym nie zawsze mam czas, by odczekać na:
    a) moment, w którym nie ma liści
    b) moment, w którym słońce pada z tej strony, co trzeba
    c) moment, w którym nikt ani nic mi nie zasłania widoku
    itp.

    3. Jeśli komuś z różnych względów nie odpowiada sposób, w jaki robię to, co robię, niech idzie i sam zrobi lepiej. Nikt tego nikomu nie broni. Niech wszyscy lecą na miasto z rocznikami "Stolic", z albumami, starymi pocztówkami i z całym archiwum cyfrowym. Przecież nie mam monopolu na "wczoraj i dziś".


    Jeśli ktoś się poczuł urażony tym, co napisałem powyżej i wziął to do siebie osobiście...

    ...to bardzo dobrze, bo już trochę mam dość czytania uwag na temat, co jest sp...ne w moich zdjęciach. Że czasem nie trafię w to miejsce, co trzeba, albo sfotografuję je nie z tej strony, to rozumiem i jestem za takie komentarze dozgonnie wdzięczny, ale kwestie ekwipunkowo-przyrodnicze sprawiają, że naprawdę ubywa mi motywacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Marcin: Rozumiem, ale szkoda. Będzie mi brakowało możliwości wpisów pod Twoimi zdjęciami. W usuniętym poście troszkę mnie poniosło. I nie chodziło mi o Twoją wypowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Patos: Za żadnymi zdjęciami nie "przepadam". Ja je lubię - wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Marcin, weź wyluzuj. To chyba jakaś jesienna drażliwość, brak serotoniny. Obrażanie się na internautów kiedy prowadzi się blog, o ile Cię nie lżą, jest conajmniej bez sensu. Ale chyba zaczynam rozumieć, dlaczego nosisz tę maskę Jasona. FURRRRIAAA!!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiadam hurtem:

    1. "Nie przepadam" za zdjęciami, ukazującymi zniszczoną, zrujnowaną Warszawę, roztrzaskane pomniki i domy, to co w tak nagły sposób odeszło i nie wróci. Znaczy, są to bardzo ciekawe zdjęcia, ale nieprzyjemnie mi się je ogląda.

    2. "Przepadam" za pozostałymi zdjęciami. Lubię zarówno fotografie przedwojenne, jak i z okresu PRL, zarówno te z budynkami, rzeźbami, ludźmi itp.

    3. Nie mam jesiennej drażliwości, bardzo lubię jesień i niczego mi nie brak poza cierpliwością. Na nikogo się nie obrażam, najwyżej wk.....m, ale to drobna różnica.


    4. Komentarze po namyśle postanawiam moderować, bo czasem ktoś podpowie mi jakąś cenną uwagę albo dołoży ciekawostkę odnośnie miejsca ze zdjęcia. Wszystkie miesiączkujące wywalam bez odpowiadania na nie.

    5. Bloga prowadzę DLA SIEBIE i dam to na piśmie każdemu, kto nie wierzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja te zdjęcia z okresu odbudowy, w przeciwieństwie do Ciebie, lubię bardzo.
    I zgadzam się z Wiśnem44, Mariensztat wczoraj jest fajniejszy, pełen życia. Tak sobie myślę, że to zupełnie niezagospodarowana przestrzeń, która niesie ze sobą tyle możliwości. Może warto to uświadomić tym, którzy teraz kandydują w różnych wyborach?
    Rzeczywiście jesteś trochę nerwowy, jeśli ktoś Cię denerwuje to może to pomiń po prostu?

    OdpowiedzUsuń
  15. "Rzeczywiście jesteś trochę nerwowy, jeśli ktoś Cię denerwuje to może to pomiń po prostu?"

    Napisałabyś poradnik szczęśliwego życia, co? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. To zdjecie tanczacych dziewczynek - kapitalne;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przejrzałem jeszcze raz posty i zauważyłem, że trochę mylnie zinterpretowałem wpisy Patosa (nie do mnie kierowane). No cóż, ostatnio zaglądam tu w takich godzinach, że czasami coś mi się potrafi "pozajączkować" :-).

    OdpowiedzUsuń