1 paź 2010

Siedem-siedem

Październik rozpoczynamy jeszcze jedną podróżą w końcówkę lat siedemdziesiątych, tym razem po Śródmieściu. Prezentowane poniżej fotografie pochodzą z albumu "Warszawa - od wyzwolenia do naszych dni" (patrz: źródła), wydanego w 1977 roku, choć zapewne zdjęcia powstały nieco wcześniej. Nówki sztuki wykonałem w 2010 - no to jedziemy.




Teatr Polski na Karasia - nieco się musiałem obrócić w stosunku do oryginału, bo inaczej sfotografowałbym same liście (a jak wiadomo, nic innego nie robię, tylko siedzę w fotelu i czekam aż spadną). A tak załapał się ładny znak przejścia dla pieszych i zaparkowana w tle pod kolor furgonetka.




Przy Bibliotece Krasińskich zauważyć można ciekawą rotację parkingową na przestrzeni ostatnich trzydziestu paru lat: samochody spod budynku przeniosły się na drugą stronę ulicy a ich miejsce zajęły pegazy. Przyznajmy - nie w każdym mieście tak się dzieje.




A to już EMPIK, kiedyś - o czym młodsi bywalcy nie wiedzą - zwany KMPiK (Klub Międzynarodowej Prasy i Książki). Aktualnie trudno cokolwiek powiedzieć o elewacji budynku, ponieważ skutecznie przysłaniają ją (z wyłączeniem parteru) reklamy. Napis nad parterem powinien brzmieć "Cały naród zakleja swoją stolicę".




A to Bank Polski przy placu Dzierż... przepraszam, Bankowym, mieszczący galerię Porczyńskich, prezentującą niezwykle oryginalne dzieła malarstwa i nie tylko.




Ten sam plac i taki śmieszny urząd, który chyba się powinien czymś tam zajmować... No właśnie.


Dzisiejszy post sponsorowały liście topoli.

5 komentarze:

  1. Miło się ogląda takie zestawienie. A stare fotografie mają swój niepowtarzalny urok. I myślę, że kiedyś było ładniej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super te zestawienia. Że Ci się chce tak chodzić i pstrykać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz chyba widzę Empik :) Swoją drogą to straszni syfiarze, przecież i tak mają monopol w tej kwestii, po co jeszcze wywieszać te szmaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tradycyjnie patrząc po autach, obstawiam przełom lat 60/70 - żaden duży fiat się nawet nie załapał, za to głównie warszawy, syrenki, garbusy.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Zbyszek - kiedyś chyba bardziej konsekwentnie karano za syfienie.

    Anonimowy - komuś się musi chcieć.

    LukasG - jakiś czas temu GW opublikowała zdjęcia m.i. Ronda de Gaulle'a, komputerowo pozbawione szmat reklamowych. Dziwne wrażenie.


    @I am I - jak zwykle wdzięczny jestem za rzut oka znawcy, ja takich rzeczy w życiu nie zauważę.

    OdpowiedzUsuń