
...na przykład przy takim pomniku Kopernika. Specjalnie nie używałem flesza, żeby pokazać, co widzą turyści (i lokalsi też), którzy zapragną podziwiać Krakowskie Przedmieście wieczorem: widzą oświetlony bardzo mocno Pałac Staszica i - na jego tle - czarną sylwetkę astronoma. Trochę bez sensu. Wstrzymał słońce, ruszył ziemię, polskie go nie oświetliło plemię. Widocznie uznano, że Kopernik jest przedstawicielem ciemnego narodu.
A skoro już o tym mowa... Pomnik zza krzyża miał nieco więcej szczęścia, jako że oświetlony jest cały dziedziniec Pałacu Prezydenckiego. Wobec tego i książę Józef Poniatowski się, brzydko mówiąc, załapał.
Kolumna Zygmunta, jak widać, była oświetlona (i to chyba nie tylko fleszem) i oświetlona jest nadal. A wraz z nią plac Zamkowy.
Zdecydowanie na korzyść obecnych czasów wypada porównanie oświetlenia Podwala z pomnikiem Jana Kilińskiego. Czterdzieści lat temu też wprawdzie było go widać, ale teraz świateł jakby więcej, szczególnie na murach.Pomniki nocą w 1970 roku można obejrzeć w albumie "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).




Na "żywca" Kopernika widać trochę lepiej, jednak bez statywu lub flesza więcej się na zdjęciu nie "wyciągnie".
OdpowiedzUsuńJózef Poniatowski - na zdjęciu archiwalnym wyszedł przygarbiony, na Twoim za to coś mu się stało z twarzą. :-)
Jan Kiliński - cel moich niektórych wagarów. :-)
Z Kopernikiem jest tak, że można podkręcić ISO i już jest lepiej, ale właśnie chodziło mi o pokazanie, że pomnik sam w sobie oświetlony nie jest. Choć tego dnia niewiele lepiej go było widać w wersji live.
OdpowiedzUsuńCo do twarzy Poniatowskiego, to z kolei sytuacja jest odwrotna - akurat na jego buźkę oświetlenie jest za mocne, w efekcie czego wygląda jak ś.p. Michael Jackson.
Wrażenie przgarbienia Poniatowskiego powoduje śnieg leżący mu na ramionach i zmieniający sylwetkę.
OdpowiedzUsuńTwarz obecnego Poniatowskiego - Biały murzyn z białym afro :)
Historycznie na pewno nie było flesza, bo raz że w czasach prehistorycznych flesze były słabe, a dwa, że wyraźnie widać, że światło jest z boku (na Kopernika pada np. z lewej tylnej strony kadru). Faktem jest, że dziwnie wygląda nieoświetlony, a mam wrażenie, że niedawno oświetlony był - może awaria jakaś?
OdpowiedzUsuń@I am I: już od pewnego czasu nie jest oświetlony, tak samo jak od dawna nie działa siatkarka na placu Konstytucji. Ostatnio się ktoś ze mną spierał, że przecież działa, a ja na placu Konsytucji jestem niemal codziennie i widzę, że nie działa, bo odruchowo sprawdzam. Tak samo nie działają wspomniane przy innej okazji zmniejszone kwiatki z narożnika Kruczej i Jerozolimskich, zepsuta jest część świeżego przecież neonu na Merkurym przy Słowackiego i jeszcze kilka innych - wygląda to okropnie. Przewróciło się, niech leży.
OdpowiedzUsuńKapitalne zdjęcia. Piątkowe buziaki posyłam i dobrego weekendu życzę.
OdpowiedzUsuńHanula1950
Sprawdzałem kilka dni temu - siatkarka straciła głowę i jedną z piłek. Teraz kwestią inną jest to, czy taki stan uznamy za "działający neon", czy za "niedziałający". Moim zdaniem działa ok. 90% rurek :)
OdpowiedzUsuńTo chyba włączają ją w wybrane dni, bo kilka razy pod rząd, w godzinach ok. 18-19 nie była włączona wcale.
OdpowiedzUsuńhttp://gusossantos.blogspot.com/2010/10/full-frame-nrdsc09931.html
OdpowiedzUsuńkliknij, bo wydaje mi się, że masz brata ;)
Marcin.
To jakiś uzurpator, zaraz go walnę maczetą.
OdpowiedzUsuń