Eksploatacja dziewiętnastowiecznych fotografii Warszawy - część kolejna. Dziś ulica, która jest/ma być (niepotrzebne skreślić) wizytówką eleganckiej Warszawy. Zajmuje 40. miejsce w rankingu najdroższych ulic świata (jeśli chodzi o wynajem lokali - to info z ostatniej "Stolicy"). Przed II wojną światową pod względem architektury Nowy Świat nie był aż tak wymuskany (może nie widać tego na niżej prezentowanych zdjęciach, ale można znaleźć, również na "Wczoraj i dziś", fotografie drewnianej zabudowy i różnej, nazwijmy to, jakości domów). Po wojnie zabudowa Nowego Światu została "ujednolicona" - to co było niskie, urosło, a za wysokie zostało przycięte. Poniżej wybór zdjęć Nowego Światu sprzed ponad stu lat.


To perspektywa ulicy w kierunku Alej Jerozolimskich w latach
1864 i
2010. Na starszym zdjęciu w oczy rzuca się wspaniały i elegancki bruk, za którym zapewne tęsknią wszyscy zwolennicy Royal Route Residence i innych wynalazków.


To także nieparzysta strona ulicy w II połowie XIX wieku i obecnie, z góry i z dołu.


A to efektowny narożnik Nowego Światu i Alej Jerozolimskich, czyli kamienica Jasińskich, około
1870 roku oraz to, co stoi na jej miejscu, w roku
2010.


A to narożnik tego samego skrzyżowania po przekątnej -
1864 vs
2010. Obcy kontra Predator.
Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Warszawa na fotografiach z XIX wieku" (vide: źródła).
Na pierwszej parze zdjęć oba zdjęcie przedstawiają nie ten sam dom, ale dwa różne - co widać pięknie na trzeciej parze zdjęć - jak stały obok siebie wczoraj, tak stoją i dziś. Być może miało miejsce przesunięcie numeracji posesji, które Cię zmyliło (oraz fakt, że na Nowym Świecie mało co wygląda dziś tak samo, jak wczoraj :)
OdpowiedzUsuńAaa dzięki. Wobec tego zdjęcia na razie wywalam, żeby nie mieszały, ponieważ wiem, że w tygodniu nie będę miał czasu, by za światła dziennego docykać prawidłowy.
OdpowiedzUsuńA co do NŚ to nigdy nie jestem pewien, co i jak tam odbudowano.
Melduję, że blogowanie w Mikołajkach zaliczyłam. Wyjazd o 15.
OdpowiedzUsuńhanula1950
Tylko na ostatniej parze zdjęć wolę Nowy Świat wczoraj. Poza zupełną zmianą stylu, która aż tak mnie nie razi - najbardziej denerwują mnie te koszmarne reklamy na Empiku.
OdpowiedzUsuńWe Wrocławiu jeszcze trochę bruku zostało - i mam nadzieję, że zostanie, bo na pewno jest trwalszy niż asfalt czy innego rodzaju nawierzchnie.
OdpowiedzUsuńI miejscami piekny.