20 paź 2010

Mosty, mostki, kładki... GTWB XXXVI

Temat łatwy, tylko nabiegać się człowiek po mieście musi. No, ale to wszystko dla zdrowia i kondycji, oczywiście. Przegląd mostów warszawskich (i mostków - kładek już nie fotografowałem) czas zacząć.



Zdjęcie na górze przedstawia Wiadukt Panzera w końcu XIX wieku. Wykonano je zapewne z kościoła Św. Anny - ja swoje cyknąłem z Placu Zamkowego, bo jakaś przeklęta wycieczka całkowicie zatarasowała wieżę. Ale - dla niewtajemniczonych - Wiaduktu Panzera już nie ma. Został zburzony po wojnie a na jego miejscu jest to, co widać na zdjęciu AD 2010, czyli tak zwana Trasa W-Z.




Skoro o mostkach mowa, nie może się obejść bez mojego ukochanego Parku Ujazdowskiego. Czarno-biała fotografia została wykonana tuż po otwarciu tego przybytku, czyli w okolicach 1896 roku. Roślinki są niskie, widoczność dobra. Na fotografii z 2010 roku mostek, owszem, widać, ale krajobraz skutecznie wypełnia zieleń. Mógłbym poczekać, aż opadną liście, ale akcja GTWB jest w październiku a nie w grudniu.




Zazwyczaj na zdjęciach "wczoraj i dziś" regułą jest, że coś, co było na starej fotografii, nie figuruje na nowej. A tu - na odwrót - zdjęcie skweru z pomnikiem Syreny nad Wisłą z 1945 jest uboższe o Most Świętokrzyski, widoczny w tym miejscu na fotografii z 2010.




Most Gdański na zdjęciu z 1970 r. nie różni się wiele od tego z fotki czterdzieści lat późniejszej (nie licząc, oczywiście, zieleni, która przez te lata się nieco rozprzestrzeniła - mógłbym poczekać aż jakieś mszyce zeżrą wszystkie liście, ale miałem pilną licytację na Allegro).



I na koniec raz jeszcze Trasa W-Z a konkretnie most Śląsko-Dąbrowski. Powstał w miejscu zniszczonego podczas wojny efektownego mostu Kierbedzia. Niestety, moim skromnym zdaniem, Śląsko-Dąbrowski jest, obok mostu Grota, chyba najmniej ciekawym warszawskim mostem. Łazienkowski ma przynajmniej zabawne zejścia i estakady. Świętokrzyski i Siekierkowski mają bajeranckie pylony. Poniatowskiego ma dekoracyjne wieżyce. A Śląsko-Dąbrowski i Grota jakoś blado wypadają. No i most Północny - o ile jego realizacja kiedykolwiek się ziści - będzie, z przyczyn ekonomicznych, równie prosty.


Nie ruszyłem tym razem mostu Poniatowskiego - ale nic straconego. Występuje w głównej roli akcji GTWB w tym miejscu.


Fotografie archiwalne pochodzą z książek "Warszawa 1945-1970" oraz "Warszawa na fotografiach z XIX wieku" (vide: źródła).

18 komentarze:

  1. To nie mogło być ze św. Anny. Nie ten kąt. Pasuje do dachu kamienicy albo... kolumny Zygmunta? :)

    A ten krzak obok schodów na Gdańskim mogliby wyciąć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak sobie przejrzałem stare zdjęcia wiaduktu Pancera i wyszło mi, że zdjęcie jednak mogło być zrobione ze Św. Anny. Wziąłem pod uwagę, że obecny wiadukt jest szerszy, bardziej odsunięty od budynków Zamku Królewskiego i na starym zdjęciu nie widać ostatniego odcinka przed Placem Zygmunta (wtedy zakończenie byłoby widoczne bardziej w lewo). Ponadto wieże Św. Floriana - gdyby Marcin był na wieży (czyli bardziej w prawo) i tak samo łapał brzegi kadru, widoczne by były mniej więcej tam, gdzie powinny być na starym zdjęciu, również budynek Centrum Stomatologii znalazłby się na prawym brzegu zdjęcia. No i kąt pod jakim widać dachy. Gdyby Marcin robił zdjęcie z którejkolwiek z kamienic, znalazłby się wyżej ale równocześnie dalej, kąt ten byłby więc niewiele większy. Uff. Ale się rozpisałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej wysokości to mogło być tylko z wieży kościoła św. Anny.

    Druga para - tu się wspiąłeś na wyżyny :) Warto wiedzieć, że ten mostek był pierwszym mostem o konstrukcji żelbetowej w Kongresówce (a może i w całej Polsce?) i wtedy było o nim głośno.

    Ostatnia para - Ciekaw jestem, skąd zrobiono wczorajsze zdjęcie. Przecież osiedla "Panieńska" wtedy jeszcze nie było...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotrze, to ostatnie jest z okresu budowy mostu, więc może wykorzystano jakiś dźwig.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekstra, super. Fantastyczne. Ja w tej chwili chowam głowę w piasek - jak struś.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się. Kawał dobrej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzruszający ten drut kolczasty przy wczorajszej Syrence :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna notka a ile pracy w to wlozywel ... "strus" to malo powiedziane :-)

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Patos - ale powinieneś się wpisać do góry nogami, hehe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ruszyłeś też w mosty pontonowe i łyżwowe - efemeryczne, ale ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Astrowiktor - w kilka innych też nie ruszyłem, ale założyłem sobie kiedyś, żeby nie dawać więcej niż 10 zdjęć na wpis. Ciężko się to otwiera i jest nadmiar. A poza tym nie mam takich zdjęć, żeby wyszło fajne "Wczoraj i dziś". Ale nie mówię, że nigdy nie. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie, powalająca jest Syrenka z drutem kolczastym...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten drut kolczasty jest odjazdowy:) Jak zwykle swietne zestawienie. Ciekaw jestem ile jest w Wawie wszystkich mostów, mostków i kładek i ... wiaduktów:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale to nie byla przecież krytyka (o ile tak to odebrałeś), tylko przywołanie ciekawego zagadnienia. Te mosty były sooł słiit...

    Poza tym system "wczoraj i dziś" jest do zrobienia: wystarczy ponton i linka przypięta do drzewa po przeciwnej stronie, zaś w zimie - jak rzeka zamarznie - łyżwy, linka, itede. Na koniec wszystko ładnie fotografujemy, dodajemy vegety lub kostki rosołowej i notka gotowa.

    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczna realizacja tematu. Super!:-)
    A co do tagów, to chyba jednak Żoliborza tu nie ma (most Gdański jest, ale od strony śródmiejskiej chyba?)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam chyba najbardziej lubię Gdański

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne zdjęcia te stare jak i te nowe :)

    OdpowiedzUsuń