Zapraszam na drugą - i nie ostatnią - część spaceru po przedwojennej i powojennej ulicy Stanisława Moniuszki. Kiedyś żywej, dziś wręcz nieciekawe, nie ma się co oszukiwać. Gdy większość zabudowy zajmują biurowe cielska, żadne czary nie pomogą. No ale popatrzmy:


Rok
1939 - przy ulicy Moniuszki 3a widoczna jest fasada Kościoła Dzieciątka Jezus. Rok
2010 - przy ulicy Moniuszki 3a widoczna jest szczerba między biurowcami i parking.


Tu jeszcze raz to samo miejsce, co powyżej, tylko sfotografowane zimą
1939. Nowe zdjęcie zrobiłem latem
2010. Można zaobserwować ciekawą transformację ogrodzenia na przestrzeni dziejów.


Kamienica nr 3, narożna z Jasną, została uchwycona na kliszy fotografa w
1940 roku. W
2010 roku, siedem dekad później, uchwycić można to, co widać.


To też narożna z Moniuszki kamienica, tylko że pod numerem ósmym. Naturalnie, pisząc "kamienica", mam na myśli fotografię z
1940 roku, bo przecież to na zdjęciu
2010 to już zwykly blok.


I na koniec tej części, w zimowej szmacie, przepraszam, szacie, kamienica przy Moniuszki 7 w
1940 roku oraz kamieni... przepraszam, parking, znajdujący się tutaj obecnie (zdj.
2010).
Archiwalne fotografie ulicy Moniuszki, jak poprzednio, pochodzą z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (vide: źródła).
Cionk dalrzy nastompi.
Przygnębiająco wygląda to porównanie...
OdpowiedzUsuńOstatnia para zdjęć - Warto dodać, że kamienica przetrwała wojnę (czyli Hitlera) i "ustąpiła" pod naporem naszych swojskich polskich komunistów w latach ~60-70-tych aby dać miejsce parkingowi eee... placowi Emila Młynarskiego.
OdpowiedzUsuńPrzedostatnia para zdjęć - Nie jest to zwykły blok. Jest niezwykły, bo trzyma pierzeję zabudowy i ma kiosk na parterze (usługi!), a przecież mógł nie mieć nawet i kiosku i stać pod kątem 45 stopni do obu ulic, odsunięty od ulicy o 10 metrów z mini podwóreczkiem, które od lat 90-tych zastawione by było parkującymi samochodami, a po 2000 ogrodzone by było gustownym parkanem z furtką na domofon. Tak więc nie ma co narzekać ;)
Ja chcę na przedwojenną Moniuszki! ;) ... przepiękne były te kamienice ... mogłabym chodzić po niej godzinami ... dniami całymi ... ja chcę ... buuuuu. Tak sponiewierać TAKĄ uliczkę ... i setki, jak nie tysiące jej podobnych - barbarzyństwo!
OdpowiedzUsuńCo do sponiewierania to oczywiście główne wątki do adolfa, i pomniejsze do józefa i ich popleczników. Natomiast obecny plastik-fantastik-alu-błysk... no co tu komentować...
OdpowiedzUsuńNo, faktycznie, rzadko aż tak rażące, na niekorzyść "dziś" są te porównania..
OdpowiedzUsuń@Hrabio: "Przedostatnia para zdjęć - Nie jest to zwykły blok. Jest niezwykły, bo trzyma pierzeję zabudowy" - i co z tego, i tak jest blokiem. Co do "niezwykłości" w postaci usług na dole - no dobra, ale ulicy to i tak nie ożywia...
OdpowiedzUsuńjednak Warszawa była piękna przed wojną. Ogladalam kiedys taki film, krociutki z przedwojennej Warszawy, w kolorze - to było w centrum piękne, dostatnie miasto, z ładnie ubranymi ludzmi, eleganckie. Oczywiscie na pewno było tez duzo dzielnic nędzy, ale centrum było bardzo ładne i takie spójne architektonicznie.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem ten narożnik jest po prostu powojenną kamienicą :) Bo różnica między blokiem, a kamienicą jest urbanistyczna, a nie architektniczna. Dlatego WSM na Żoliborzu to bloki, mimo że przedwojenne, a Moniuszki/Jasna to kamienica, mimo że powojenna. Kwestia architektury, a tym bardziej jakości wykonania i jakości tych "usług" w parterze to ZUPEŁNIE inne sprawy, niż kwestia urbanistyki tych okolic.
OdpowiedzUsuńHrabio, naciągana ta Twoja teoria. Czy gdyby tam postawić namiot cyrkowy, też by był kamienicą?
OdpowiedzUsuńa dlaczego kamienica ma byc z zasady lepsza niż blok??? Przed drugą wojną był nawet w Holandii taki nurt urbanistyczny zwany BLOK, do ktorego należał m.inn. Mondriaan. Jeśli blok jest prosty, funcjonalny i dobrze słuzy ludziom, estetyczny przez prostotę, to już wystarczy. Kamienice mogą być piękne, ale bywają też paskudne, kiczowate, przedobrzone, ponure i pretensjonalne.
OdpowiedzUsuńAle dyskusja nie jest o byciu lepszym czy gorszym, tylko o nazwaniu pewnego obiektu.
OdpowiedzUsuńA swoją drogą... Rezydencja Opera to kamienica czy blok? :-)
Brzydka kamienica.
OdpowiedzUsuńA tam od razu brzydka. Każdy z mieszkańców powie Ci, że mieszka w dziele sztuki.
OdpowiedzUsuń