7 paź 2010

Moniuszki I

Ulica Moniuszki, mimo iż leży w ścisłym centrum Warszawy, jest ulicą na wpół wymarłą, na wpół zapomnianą. Nie ma po co tam chodzić - właściwie wszystkie budynki przy niej położone zajmują biura, urzędy itp. Partery domów nie są "interaktywne" z przechodniami; nie ma tam knajpek ani sklepów. Zero i nul. No bo umówmy się, że do Filharmonii chadzają mniejsze tłumy niż do Złotych Tarasów. Przed wojną było chyba troszkę inaczej - zapraszam na pierwszy z kilku spacerów po tej krótkiej uliczce, która bardzo zmieniła się od czasów przedwojennych.







Tak prezentował się w 1940 roku narożnik Moniuszki (nr 1) i placu Napoleona/Wareckiego/Powstańców Warszawy (niepotrzebne skreślić). Drugie w parze zdjęcie powstało dokładnie 70 lat później, w 2010 roku.




Przesuwamy się nieco na zachód i oto przed nami pałacyk Goldstandów przy Moniuszki 1a. Dziś nawet śladu po nim nie ma - ani w ogóle po przedwojennym układzie domostw (zdjęcia 1940/2010).




Piękna i okazała kamienica wznosiła się niegdyś przy Moniuszki 2a (fot. 1940). Co dziś mamy na tym miejscu? Jakby to najdobitniej ująć - modernizm i funkcjonalizm (fot. 2010). Czyż nie? Oczywiście, kamienica spłonęła w 1944 roku, ale nadawała się do odbudowania, natomiast urbaniści mieli inne pomysły na zagospodarowanie terenu.




A to narożnik Moniuszki i wiadomego placu po stronie parzystej (nr 2). Budynek, pełniący przed wojną funkcję banku (zdj. 1940), został rozbudowany i podwyższony (fot. 2010) a dziś służy przedsiębiorstwu darmozjadów, pobierających nieuzasadniony haracz - karę za to, że posiada się radio lub telewizor. Dzięki temu, że takie są przepisy, można utrzymywać za niebotyczną pensję prezentera ze szczękościskiem i twarzą sadysty oraz kilka durnych seriali i teleturniejów, sprowadzających IQ narodu do poziomu Rowu Mariańskiego. Przepraszam za dygresję.

Zdjęcie z lata 2010 też jest już fotografią historyczną - jesienią padły kariatydy i kolumnada przy wejściu do Prudentialu.



Archiwalne fotografie pochodzą z "Atlasu dawnej architektury ulic i placów Warszawy".

12 komentarze:

  1. Plac Napoleona/Powstańców Warszawy - bardzo zaniedbane miejsce w centrum. jeden wielki parking w zasadzie. a szkoda, bo można by coś z tym zrobić ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się, że w obecnych czasach "zrobić coś ciekawego" oznacza:
    a) wylać wszystko betonem i nakleić płyty, które będą za pół roku odpadały
    b) poprosić pana Kuryłowicza, żeby zaprojektował jakiś ciemny i do niczego nie pasujący kloc

    OdpowiedzUsuń
  3. Żal wielki ściska moje serce, jak patrzę i porównuję ... tyle pięknych kamienic i magicznych miejsc straciliśmy podczas barbarzyńskich wojen i nie mniej barbarzyńskiego postępowania władz odpowiedzialnych za odbudowę naszego miasta ... a i teraz wcale nie jest lepiej - owszem można znaleźć perełki, o które się dba, ale ileż jest takich miejsc - może nie samych budynków i budowli, bo te są w większości wpisane do rejestru zabytków i ruszyć ich nie wolno, ale takich właśnie magicznych i nietuzinkowych miejsc, które są stale oszpecane przez coraz to nowe pomysły "naszych" miejskich włodarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wyjątkiem ostatniego porównania to faktycznie coś strasznego... a co do dygresji, to podpisuję się w całości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale część tych darmozjadów, na który płaci sie abonament robiła i robi nadal dobre programy, a nie uprawia tylko propagany i robi wody z mozgów, pracując wyłącznie nad PR rządzących i wciskaniem lewacko/ateistycznego "etosu", zwanego nieraz europejskim pokoleniu urodzonemu pod lub też przed 1989.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję przedpiszcy nawiedzonej składni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie każdy ma czas na szlifowanie składni, czasami ktoś pracuje (jako free lancer)i pisze w międzyczasie komentarz na szybko. Poza tym zawsze uważałem, że liczy się treść, a nie forma:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście to trochę wymarła ulica, ale fajna. Pozdrówka.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  9. Powojenni (i obecni) architekci na ul. Moniuszki najwyraźniej też doszli do wniosku, że "liczy się treść, a nie forma".

    OdpowiedzUsuń
  10. @Bronek

    "ale część tych darmozjadów, na który płaci sie abonament robiła i robi nadal dobre programy"

    puszczane po 23:00?


    "a nie uprawia tylko propagany"

    kogo?

    "i robi wody z mozgów"

    eeeeeeyyyyyyy

    "pracując wyłącznie nad PR rządzących i wciskaniem lewacko/ateistycznego "etosu", zwanego nieraz europejskim pokoleniu urodzonemu pod lub też przed 1989"

    Nie za bardzo wiem, po co ten ostatni wtręt - co to jest etos ateistyczny??? AAAAAAAAA!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chodzi mi o formę, a o sens. Widzę, że kolega bronek ma ojca (duchowego) w ojcu Pospieszalskim. To mówiłem ja, IamI, urodzony dekady przed 1989. Stary komuch, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też tak podejrzewałem, ale chciałem, by Bronek sam z siebie to wydusił. Pozdrawiam również, komuch sprzed '89.

    OdpowiedzUsuń