21 paź 2010

Lat sześćdziesiątych nieodparty czar


Jak miło i wesoło posiedzieć sobie bez sensu na ławce, na odsłoniętym skwerku pomiędzy dwiema ruchliwymi ulicami, z których czuć fantastyczną woń spalin i ryk silników samochodów i autobusów. Czyż nie? W każdym razie na to wskazuje fotografia z 1962 r., na której ludzie relaksują się koło pomnika Partyzanta. Ciekawostką jest to, iż wcześniej przed Empikiem rosło drzewo a koło Partyzanta nie - a teraz jest na odwrót.




Bloki przy Żurawiej róg Kruczej, tuż obok różnego rodzaju ministerstw, stoją sobie lśniące i jasne na fotografii z 1964 roku oraz częściowo lśniące i jasne na fotce z 2010 (przynajmniej ten pierwszy, bo ten drugi chyba jeszcze czeka w kolejce).




Budynek Metalexportu w latach sześćdziesiątych XX w. (fot. 1964) był budowlą dość nowoczesną - stanowił przez lata narożnik ulic Mokotowskiej i Kruczej przy zbiegu z Piękną. Na początku XXI wieku został zasłonięty przez to, co widać na fotografii z 2010 roku, a następnie rozebrany.




Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa, zwane także Ministerstwem Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej a także od czasu do czasu Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju wsi, czyli wesoły socreal w sercu miasta w latach 1964-2010.




I na koniec panie, porządkujące teren przed blokiem na placu Na Rozdrożu, między Koszykową a Aleją Wyzwolenia, w 1964 r. Panie już sobie poszły, ale za to w tym miejscu wyrosły drzewa, które szczęśliwie zasłoniły fasadę dość zaniedbanego w ostatnich czasach budynku.


Archiwalne fotografie pochodzą ze "Stolicy" (fotografia skweru na Smolnej) oraz z albumu "Warszawa - o zniszczeniu i odbudowie miasta" (patrz: źródła).

12 komentarze:

  1. Z tym budynkiem Metalexportu to kolejna żenująca historia. Kiedy go rozebrali? Nie bywam tam aż tak często, za to często zdarzało mi się przejeżdżać Piękną do Myśliwieckiej, ale ta szklana bańka na froncie tak skutecznie wszystko zasłania, że się nie pokapowałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno go rozebrali, parę miesięcy temu, dość nagle i szybko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaaa, a te zwały ziemi na dwóch ostatnich jak leżały 50 lat temu tak do dziś leżą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Metalexporcie pracowała moja mama. Czekam na Twój Park Dreszera.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  5. Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa - rzeczywiście "wesoły socreal". Kto się wtedy przejmował, że zamiast kolumnady można to miejsce wykorzystać jako część funkcjonalną budynku. Obecnie nie do pomyślenia. Dla mnie ma to jednak swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie powstało przed gmachem pole doświadczalne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gawriosz

    A ja mam pytanie do autora blogu odnośnie pierwszego zdjęcia. Czy orientuje się może Jegomość co to za typ latarni i czy w ogóle można jeszcze takowe w Naszej Stolycy spotkać?
    Szczerze przyznam, że zwrócił mą uwagę doś ć nietypowy kształt...no chyba że zdjęcie wypacza rzeczywistość.
    Z wysokiem poważaniem.
    Gawriosz

    OdpowiedzUsuń
  8. Gawriosz

    P.S. Paron Monsieur, oczywista chodziło mi o drugi archiwalny fotos.

    OdpowiedzUsuń
  9. Męczy mnie to drzewo na pierwszym zdjęciu.
    Po pierwsze - ono nie rośnie przed EMPIK-kiem tylko po wschodniej stronie ulicy.
    Po drugie - ujęcie współczesne nie obejmuje terenu z ławkami.
    Po trzecie - mgliście, ale to bardzo mgliście widzę je w moich wspomnieniach.
    Po czwarte - gdzie przed EMPIK-iem mogłoby rosnąć?
    Sorka, że się tak czepiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Przed Empikiem" to był skrót myślowy. Jasne, że rosło po wschodniej stronie. Chodziło mi o to, że kiedyś zasłaniało fasadę (troszkę) fotografowi, który robił zdjęcie z tego miejsca a teraz nie. Bo zazwyczaj bywa odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. I znów wolę wczoraj. A jeśli chodzi o tych siedzących sobie przy ruchliwych ulicach (para zdjęć nr 1) to jednak wtedy ruch był mniejszy. Inna sprawa, ze do dziś na tym skwerku widuję siedzących na ławeczkach, więc jak ktoś chce to nic go nie odstraszy;-)

    OdpowiedzUsuń