

Dekoracja na rogu Rynku i Krzywego Koła, po stronie Dekerta. Przyznam, że przez wiele lat nie zwracałem na nią uwagi, dopiero niedawno "odkryłem" istnienie tych rzeźb.


Malowidła Zofii Stryjeńskiej przy Zapiecku. A tak przy okazji: wyjaśniam młodszym czytelnikom, iż część zdjęć - mimo że pochodzą z jednego wydania gazety - jest czarno-biała a część barwna, ponieważ kiedyś, ze względów oszczędnościowych, drukowano magazyny naprzemiennie na tańszych arkuszach czarno-białych i droższych kolorowych. Starszym tego nie muszę tłumaczyć, ale tak dla porządku...


I jeszcze raz kamienica "Pod Murzynkiem" a konkretnie wejście do niej. Należał mu się remont, oj należał...
Przypominam, iż autorem zdjęć archiwalnych jest Henryk Jurko a ukazały się one w
1989 w "Stolicy".
Pewnie dlatego zauważyłeś, że mają inny kolor niż elewacja teraz :)
OdpowiedzUsuńO jak mnie wkurzały komiksy Tytusa w czarno-kolorowo-białej wersji!
OdpowiedzUsuńMnie też wkurzał i tak samo Kajko i Kokosz mieli wydania niektórych albumów (tych odcinkowych, np "Szranki i konkury") w tonacji czarno-żółtej. Bleee.
OdpowiedzUsuń