31 sie 2010

Plac Bankowy i okolice 1953-2010


Aleja Solidarności, dawniej Świerczewskiego, przy placu Bankowym, dawniej Dzierżyńskiego. Nie ma już Dzierżyńskiego, nie ma Świerczewskiego. Solidarność też tak jakby tylko z nazwy...




Arsenał i różne rodzaje pojazdów obok niego.




Muzeum Niepodległości, dawniej Lennona - przepraszam, Lenina - zarosło nieco przez te pół wieku.



"Felek, synku, bądź grzeczny, bo jak nie będziesz grzeczny, to mamusia weźmie cię do kościoła i przechrzci na Julka! Co ja mówiłam?! Grzeczny masz być!"


Plac Bankowy, dawniej pieszczotliwie zwany placem Dzierżyńskiego, obfotografowala w 1953 roku "Stolica". Ja uczyniłem to w roku 2010, narażając się na debilne komentarze lokalnych bywalców, siedzących na ławkach z najtańszym piwem w ręku. Nie ma to jak niebanalne pasje kontra ekstrawaganckie wygłupy.

8 komentarzy:

  1. Coś tam się komuś ręka trzęsła w przeszłości czy co? Wiem. Nie miał statywu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, w tych starych "Stolicach" zdjęcia są:
    a) wielkości znaczka pocztowego
    b) nie zawsze wyraźne
    O ile z tym pierwszym problem jest niewielki, bo wrzucam je powiększone, to punkt b jest dla mnie nie do przeskoczenia. Niemniej, uważam że warto je przypomnieć, mimo kiepskiej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawia chichot historii - nazwy bohaterów come and go, ale plac zostaje:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No fakt jest faktem, że są malutkie i wydrukowane koszmarnie, ale dziwi mnie fakt że są kompletnie nieostre. Stolica dawała zawsze bardzo profesjonalne zdjęcia, np. to ostatnie, ewentualnie pierwsze. Ale Arsenał i Muzeum odbiegają bardzo. Ciekawostka taka.

    OdpowiedzUsuń
  5. @I am I vel Stolicznyj: "Stolica" na ogół w latach 50-70 spisywała się dobrze, jeśli o jakość chodzi, ale mam parę takich nieostrych kwiatków. Natomiast zdjęcia z lat 80. to masakra, co wielokrotnie można było tu zaobserwować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię ten plac.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe, Dzierżyński czy Słowacki - wygląda tak samo..;-)
    Ja za tym placem nie przepadam, chyba, ze w wakacje, w niedzielę po poludniu. Poza tym jest, jak dla mnie, zdecydowanie za glośny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrażenie, że nieostrość powstała w druku, tudzież postprodukcji, jak zwał tak zwał. Mimo prymitywnego sprzętu fotografię się naonczas szanowało, a jeszcze bardziej - materiał fotograficzny. Obstawiam więc raczej jakiś babol przy druku, niż przy samej focie, co nie zmienia faktu, że plac był i jest bez żadnego pomysłu.

    OdpowiedzUsuń