5 sie 2010

Mariensztat 1953-2010


Miała baba koguta... w zasadzie to koguta ma nadal, ale przede wszystkim miała inny kolor. Za pierwszym razem, gdy spojrzałem na to zdjęcie, pomyślałem, że to inna rzeźba.



A to przedszkole mariensztackie z charakterystyczną płaskorzeźbą.



I jeszcze widok na rynek od strony Nowego Zjazdu.


Fotografie świeżutkiego i jeszcze ciepłego Mariensztatu w 1953 r. pochodzą ze "Stolicy". Zdjęcia współczesne to 2010 r.

10 komentarzy:

  1. Mancini ! (jak to mówi mój syn najmłodszy Jaś, na ojca Marcina)- znając Twoją skrupulatność nie wybaczam Tobie flagi biało czerwonej i jej brak na mariensztackim przedszkolu. Jak mogłeś!!!!!
    ;)
    Pozdrawiam wolsztyńsko - brum brum :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe...A miałem dorysować czy zdjąć obecnie wiszącą?

    PS Mancini to chyba muzykę do "Różowej pantery" zrobił i "Śniadania u Tiffany'ego" - niezły komplement.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaskorzeźba super. Szczęśliwej podróży.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd wiesz, że inny kolor?
    może zdjęcie - to pierwsze - przekłamuje?

    OdpowiedzUsuń
  6. @ikroopka - Nie sądzę, żeby aż tak przekłamywało, nawet jeśli w momencie cyknięcia na rzeźbę świeciło mocne słońce. Po prostu brudna jest i już, nazwijmy to po imieniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak okoliczni mieszkańcy ją odnowili malując farbą na biało... afera na siedem fajerek. Zamiast ją oczyścić z brudu - musieli zdrapywać jakoś tę nieszczęsną farbę. Chyba od tamtej pory wolą jej nie ruszać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem się zdarzają takie, nazwijmy to, konserwacje amatorskie. Np jakaś pani swego czasu pomalowała w specyficzny sposób kratę przy Nepomucenie na Senatorskiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktem jest, że na starszym zdjęciu rzeźba jest w pełnym słońcu i faktem jest, że czystością obecnie nie grzeszy. Jedno + drugie daje taką różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że lubisz Mariensztat, bo często tam wracasz. Nic dziwnego, wielu tak pewnie ma, na przykład o ten pan: http://www.astercity.net/~vistula/galczyn.htm
    :-)

    OdpowiedzUsuń