20 sie 2010

GTWB XXXIV: W drodze czyli gdzieś między Warszawą a...


To jest dom od strony ogrodu. Starsze zdjęcie wykonałem z pobliskiej łączki, która obecnie jest tak zarośnięta, że nie da rady na nią wejść.




A to dom od strony ulicy. Na parterze widać skrzynkę pocztową, ponieważ mieściła się tam niegdyś poczta. Później, w latach 90-tych, gdy już tam nie przyjeżdżałem, urząd pocztowy w tej miejscowości zlikwidowano. A jeszcze wcześniej, w latach 80., tam gdzie jest balkon, mieściła się biblioteka (później wyprowadziła się do innego budynku).




To jest widok ze schodów do ogrodu - ze studni tej czerpano wodę, zanim nastała kanalizacja. Od lat studnia służy co najwyżej jako źródło wody do pompy, podlewającej ogród.




Ogród podupadł ostatnimi czasy z różnych względów. Kwiecie było bardziej zadbane i bujne kiedyś niż obecnie.



A to jest budynek gospodarczy, który kilka lat temu został zmniejszony - amputowano jego kawałek po lewej stronie zdjęcia. Przyznam, że drewniana wersja z drabiną bardziej mi się podobała.

A teraz wszyscy zapytają: gdzie to? A ja nie powiem. No bo nie.


W drodze, czyli gdzieś między Warszawą a Rawą Mazowiecką. Bliżej Rawy, konkretnie. Nie za bardzo miałem na to ochotę, ale ostatecznie odgrzebałem kilka zdjęć, zrobionych w miejscu, w którym dane mi było - nie zawsze z przyjemnością - spędzać jako dziecko część wakacji. Nie będę dawał namiarów, bo to nieistotne - dom stoi nadal, ktoś w nim spędza lato i dobrze. Zdjęcia czarno-białe wykonałem gdzieś na przełomie 1990/1991. Nowe pochodzą z kilkugodzinnego pobytu w tej miejscowości w tym tygodniu, w sierpniu 2010.

Tutaj nieco inne spojrzenie na temat akcji.

7 komentarzy:

  1. I widzisz, przydały się stare fotografie. Chociaż smutne to, bo z opisu wynika, ze wakacje w dzieciństwie nie zawsze należały do najszczęśliwszych momentów Twojego życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbroiła mnie ta studnia... studni z mojego dzieciństwa już nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  3. Studni mojego dzieciństwa na podwórzu u moich cioć na wsi też już nie ma. Cioć też nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo klimatyczne te czarno-białe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aha, dodam że zdjęcia stare wykonałem aparatem Smiena 8M produkcji wiadomej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba każdy ma takie domy z przeszłości i z przeszłością, niektóre jeszcze stoją, inne pozostały tylko w pamięci i na zdjęciach.
    i dzięki zdjęciom;)

    OdpowiedzUsuń
  7. widać jak roślinność pnie się w górę na przestrzeni lat :)

    OdpowiedzUsuń