29 sie 2009

W labiryncie ludzkich spraw część 1 (z wielu)

Ponieważ właśnie dobiega końca powtórka serialu "W labiryncie", postanowiłem, jako wielbiciel tegoż, pocykać zdjęcia w miejscach, gdzie ów serial kręcono. Ustalanie miejsc dokonało się z pomocą uczestników forum telewizyjnego GW. Fotografie, które oglądacie, można będzie również obejrzeć na stronie, którą założyli inni wielbiciele serialu, http://adoloran.pl To tylko pierwsza część zdjęć i uprzedzam, że będzie ich dość sporo, dlatego pojawiać się będą co jakiś czas.





Serialowy instytut, który kręcono z zewnątrz na terenie szpitala na Lindleya. Wnętrza jednak kręcono w studiu, powstałym w budynku kina "Szarotka" w Rembertowie.





Kamienica Racewiczów, kręcona zarówno z zewnątrz jak i w środku w budynku przy Rozbrat 34/36. Mieszkanie Racewiczów "grało" także w innych filmach, np. w odcinku "07 zgłoś się" pt. "Ścigany przez samego siebie".



Marta (Jowita Miondlikowska, ob. Budnik) spotyka Bajbusa (Maciej Tuszyński) na schodkach, prowadzących do skweru z fontannami przy Rozbrat.



Ewa (Agnieszka Robótka-Michalska) i Adam (Marek Kondrat) rozmawiają, spacerując po parku przy Książęcej.



Blok, zamieszkiwany przez rodzinę Durajów, przy Ludnej 1B. W rzeczywistości mieszkanie Durajów również kręcono w byłym kinie w Rembertowie.





Pawilon, usytuowany tuż za blokiem Durajów.



Widok spod bloku Durajów w stronę Ludnej.


Wszystkie nowe zdjęcia wykonałem w 2009 r.

10 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ oczywiście że mam ten budynek na capsach. Wszystko w swoim czasie, nic nie zginie.

    P.S. Odebrałeś maila z cmentarza, z przeproszeniem?

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, niektóre miejsca się prawie nie zmieniły, a to przeca 20lat? Dziewczyna,która grała nastolatkę, pamiętam że była chyba rok czy dwa starsza ode mnie. Starci aktorzy z tego serialu już dawno nie żyją, chlip.... chlip....

    OdpowiedzUsuń
  4. hehehe, ale pojechałeś, obejrzałem tego lata prawie wszystkie odcinki W LABIRYNCIE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nigdy się nie da aż tak dokładnie dostroić do pierwowzoru - mogę być innego wzrostu niż poprzedni fotograf, stanąć 15 cm bardziej w lewo, pogoda i światło mogą być inne, rośliny mogą zasłaniać stary widok itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pytanie do Autora. Jak się dostać do tego miejsca, na ten parking, z którego robiłeś zdjęcia serialowego instytutu? Od strony której ulicy trzeba wejść? Potrzebne jest jakieś specjalne pozwolenie?

      Usuń
    2. To było siedem lat temu, ale chyba nic się nie zmieniło. Wchodzi się bramą od Nowogrodzkiej i ten budynek jest, jakby to ująć, bardziej w środku całego kompleksu, w stronę Chałubińskiego. Tam można spokojnie chodzić, nikt mnie nie zaczepiał.

      Usuń
    3. Dzięki. Domyślałem się, że to musi być gdzieś w środku, bo na Mapach Google tego nie widać. Tylko pytanie, która to brama? Ta bliżej Chałubińskiego, przy wjeździe dla samochodów, czy ta druga? Bo wygląda na to, jakby ktoś tam jednak pilnował: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/149d1fbce41203fb
      Ta placówka to Szpital Dzieciątka Jezus. Nie wiem, czy wiesz lub pamiętasz, że w 1999 roku powstała o nim dokumentalna telenowela. Nie pamiętam, czy emitowali ją na TVP1 czy na TVP2. Tylko o niej słyszałem, ale ani jednego odcinka nie widziałem. Przed budynkiem głównym tego szpitala rozegrała się również jedna ze scen serialu "Tygrysy Europy" - w odcinku 1. Główny bohater parkuje samochód przy wejściu głównym od ul. Lindleya i niczym burza wpada do środka, by zobaczyć się z rannym wiceprezesem firmy Nowak International, którego położono w separatce dla VIP-ów. Chwilę później pokazano, jak główny bohater we wspomnianej sali szpitalnej bezskutecznie próbuje się dogadać z poszkodowanym. Nie wiem, ale być może za wnętrze tego szpitala posłużył zupełnie inny budynek.
      Widzę, że dobrze znasz Warszawę, zatem miałbym gorącą prośbę o pomoc w zlokalizowaniu kilku miejsc.

      Usuń
    4. Wszedłem bramą przy której jest budka wartownika, ale tamtędy wchodzą też ludzie na odwiedziny, na badania i nikt o nic nie pyta.

      Jakby co to proszę kontakt na maila aureus.pisciculus@gmail.com - będzie łatwiej

      Usuń